Reklama
Rozwiń
Reklama

„Cięcia” Dawida Kornagi

Powieść Dawida Kornagi liczy 287 stron

Aktualizacja: 31.08.2011 15:38 Publikacja: 31.08.2011 15:21

„Cięcia” Dawida Kornagi

Foto: materiały prasowe

Bohatersko doczytałem ją do stronicy 222, gdzie wymiękłem przy następującej frazie: „Może innym to chuj, tobie to niechuj. Niechuj przewyższa chuja choćby prefiksozaprzeczeniem. Niechuj jest aprobatą, chuj – żałośnie przewidywalną negacją. Negujący nieodwołalnie przegrywają, zwątpienie bowiem jest w cenie do pierwszej przeceny".

Zobacz na Empik.rp.pl

Odłożyłem książkę, ale zrobiło mi się głupio. Bo co to za recenzent, który pęka na robocie? „Bierz się do pracy" – mobilizowałem sam siebie – i czytaj dalej. Nie mogłem.

W końcu jednak przekartkowałem to, co wcześniej zmogłem. Zatrzymałem się na uwagach niejakiego Torossiana na temat polszczyzny.

Inny bohater powieści, skądinąd redaktor, wyznacza nowe zadania literaturze, twierdząc: „Literatura to nie tylko opowiadanie historii, to przede wszystkim wiwisekcja rejonów, w jakie zapuszcza się taka psychologia czy filozofia, zapuszcza się, by się ostatecznie pogubić i wyjść na manowce. Literatura – powtarzał (...) – jest lupą podłączoną do serca. Nie spojrzysz przez nią daleko, lecz dogłębnie poznasz to, co blisko ciebie. Kurwa, co ja pierdolę?".

Reklama
Reklama
Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Patronat Rzeczpospolitej
SAUNA FESTIVAL: saturation
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama