Budowa stadionów zaprojektowanych z myślą o Euro nie przyniosła gigantycznego ożywienia na rynku koncertowym w największych polskich miastach, czego można było się spodziewać. Nowe obiekty nie są w pełni wykorzystane.
Najbardziej spektakularne wydarzenia miały miejsce na Stadionie Narodowym. Madonna nie uzyskała stuprocentowej frekwencji, co było sukcesem Coldplay, który zgromadził ponad 40 tysięcy fanów i dał niezapomniany show.
Zmiany w infrastrukturze najbardziej dały znać o sobie w mniejszych ośrodkach, gdzie organizuje się coraz więcej imprez. Do Rybnika zawitało
.
Organizatorzy pozostali wierni plenerom. W otwartej przestrzeni odbył się koncert Red
i Metalliki, a także gdyński Opener, który gościł Björk i New Order, po zdobyciu palmy pierwszeństwa i europejskiego prestiżu stara się podążać śladem multidyscyplinarnych imprez, takich jak poznańska Malta (gościła
) czy katowicki Off (największą gwiazdą był
). Opener poszerzył repertuar o spektakle teatralne i sztuki wizualne.
Dla mnie jednak najlepszym koncertem był kameralny show Stinga w Sali Kongresowej, który zaczarował fanów bezpośrednim kontaktem z widzami.
Najazd zagranicznych gwiazd wywołał, niestety, recesję na rynku krajowych gwiazd. Spadła sprzedaż biletów, do czego doprowadziły też darmowe imprezy, głównie święta miast. Nawet najwięksi artyści zaczynają odczuwać brak zainteresowania ze strony widzów i muszą dorabiać na występach biznesowych.
Niebiletowane koncerty nie popsuły, na szczęście, rynku fonograficznego. Nie ma jeszcze informacji z końca roku, gdy zainteresowanie muzyką jest największe, jednak dane do listopada dają nadzieję, że spadku obrotów nie było (w 2011 r. wartość polskiej fonografii wyniosła 320 mln zł).
Na pewno wzmacnia się globalna tendencja i rośnie znaczenie nagrań cyfrowych, których udział w rynku szacuje się na co najmniej 10 procent.
Zapowiedź zwiększenia aktywności polskich serwisów streamingowych, w tym Muzo.pl, a także wejście do Polski Spotify daje gwarancję, że zainteresowanie muzyką „z chmury" będzie rosło.
Najbardziej zasobni klienci, wykupując pakiety cyfrowe, pozostaną jednak wierni płycie kompaktowej. Jeśli tylko będą wydarzenia, na przykład na miarę nagrań Adele. Nie jest prawdą, że Polacy nie chcą kupować płyt. Od wiosny 2011 roku angielska gwiazda sprzedała w naszym kraju około 400 tysięcy albumów, choć jej dystrybutor nie wprowadził promocyjnych cen.
Ocenia się, że wartość wszystkich nagrań, jakie trafiły do Polaków, wynosiła około 25 mln zł. Tylko w mijającym roku fani kupili ponad 200 tysięcy płyt Brytyjki. Z tegorocznych zagranicznych premier najlepsze były płyty „Privateering" Marka Knopflera, „Tempest" Boba Dylana, „El Camino" The Black Keys i „Blunderbuss" Jacka White'a.
Krajową sensacją roku jest Artur Andrus, nowy lider polskiej fonografii, który sprzedał około 70 tysięcy albumów „Myśliwiecka". Andrusowi pomogło poczucie humoru, lata spędzone na estradzie, a także popularność w Trójce i w TVN.
W czołówce najchętniej kupowanych kompaktów jest też „Jezus Maria Peszek". Wokalistka stworzyła muzyczny hymn trzydziestolatków udręczonych polską historią, politycznymi i religijnymi konfliktami – pragnących normalności. Świetnie funkcjonowała scena rockowa. Trzeba podkreślić rosnącą rolę Comy, która podpisała kontrakt z firmą earMusic/Edel, mającą w swoim katalogu m.in. Deep Purple i Skunk Anansie. Łódzki zespół co roku poszerza repertuar o nowe przeboje, a lider Piotr Rogucki, niegdyś aktor TR Warszawa, wystąpił w serialu „Misja Afganistan".
Renesans popularności przeżywa Robert „Litza" Friedrich, znany z Acid Drinkers i Arki Noego. Teraz świętuje sukcesy drugiej płyty Luxtorpedy – „Robaki". Umacniały swoją pozycję Happy Sad i Muchy. Warto też śledzić karierę najmłodszych – Power of Trinity, Ireny i Romantyków Lekkich Obyczajów.
Szerokim echem odbił się film „Jesteś Bogiem" o Paktofonice, a legenda tej grupy pomaga budować mit polskiego rapu. I bez tego świetnie sobie radzą małe hiphopowe wytwórnie. Wraz z dużymi firmami z powodzeniem promowały Kalego, Grubsona, Miuosza, Pezeta.
Koniec roku należał do duetu Andrzej Piaseczny i Seweryn Krajewski, który okupował szczyt listy sprzedaży albumem „Zimowe piosenki".
Hity 2012
Coldplay na Stadionie Narodowym
Grupa Chrisa Martina potrafi wytworzyć pozytywną energię i stworzyć niezwykle barwny show. Brytyjczyków oklaskiwało 40 tysięcy fanów. Zasłużyli na to – ani chwili nie czekali na brawa, tylko ciężko na nie zapracowali.
Były wokalista The Police przyzwyczaił nas do występów w halach i na stadionach. Ostatnio z orkiestrą symfoniczną. Teraz zagrał rewelacyjnie z typowym rockowym składem, przypominając również mniej znane przeboje.
Papryczki wyruszyły na pierwsze światowe tournèe z nowym gitarzystą Joshem Klinghofferem. Zaprezentował inny styl niż poprzednik Josh Frusciante. Na zdjęciu wokalista Anthony Kiedis.
Kity 2012
Giganci rocka zapowiadali rewelacyjną płytę, a skończyło się albumem przeciętnym, nazbyt wydumanym.
Autorka muzycznej mistyfikacji roku. Muzyka retro to cud w studio. Na żywo słychać, jak fałszuje.
Gwiazda, która szczyci się przebojem „Somebody I Used to Know", jest wykonawcą jednego hitu. Koncert się nie sprzedał.