Brylewski chodzi na marsze KOD, ale jak przyznał, nie na wszystkie i robi to ze względów towarzyskich. - To jest moje miasto, mój teren i chcę wiedzieć co się dzieje – powiedział artysta. - Myślę, że to bardziej jest potrzebne ludziom, którzy oczekują poczucia wspólnoty – mówił o uczestnikach.
Red. Nizinkiewicz zapytał gościa czy czuje się komunistą lub złodziejem, jak kiedyś o ludziach z manifestacji KOD powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Śpiewałem kiedyś, że jestem złodziejem ognia i to cała moja zbrodnia – odpowiedział Brylewski.
O ruchu punkrockowym sprzed lat. - Nasze pokolenie dwudziestolatków, siłą, z przemocą, weszło wtedy do mediów. To wszystko zrobiliśmy z nudów – powiedział muzyk. Jego zdaniem obecnie jest dobry czas, żeby powrócili rockowi poeci.