Władze Iranu poinformowały, że wykonały karę śmierci przez powieszenie dwóch młodych mężczyzn. Skazano ich za „działanie w imieniu Izraela i Stanów Zjednoczonych” podczas fali antyrządowych protestów na początku tego roku.

„Mohammad-Amin Biglari i Shahin Vahedparast zostali straceni przez powieszenie po ponownym rozpatrzeniu sprawy i potwierdzeniu ostatecznego wyroku przez Sąd Najwyższy” – poinformowała strona internetowa Mizan, należąca do irańskiego organu sądowniczego. Podano, że obaj mężczyźni brali udział w styczniowych protestach, do których doszło przed rozpoczęciem ofensywy USA i Izraela przeciwko Iranowi. Mieli oni „wtargnąć na teren należący do wojska, uczestnicząc w niszczeniu i paleniu zabudowań, próbowali też uzyskać dostęp do zbrojowni”.

Protesty w Iranie zaczęły się w grudniu 2025

Protesty wybuchły pod koniec grudnia, początkowo z powodu rosnących kosztów utrzymania, trudnej sytuacji gospodarczej, gwałtownego spadku wartości irańskiego riala oraz wysokiej inflacji. Początkowo protestowali sklepikarze, potem dołączyli do nich m.in. studenci. Protesty szybko rozprzestrzeniły się i przekształciły w antyrządowe wiece, które był krwawo tłumione przez siły bezpieczeństwa.

Władze oznajmiły, że demonstracje „rozpoczęły się pokojowo, a następnie przerodziły się w zamieszki wspierane przez zagranicę, w których doszło do zabójstw i aktów wandalizmu”.


Seria egzekucji w Iranie

Iran, będący w stanie wojny ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem od 28 lutego, przeprowadził w ostatnich dniach kilka egzekucji osób powiązanych z protestami lub organizacjami opozycyjnymi, w tym stracono członków Organizacji Bojowników Ludowych Iranu, zakazanej w kraju i uznawanej za terrorystyczną.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Mój brat obali ajatollaha - to już nie brzmi surrealistycznie

W sobotę irańskie władze straciły dwóch członków Organizacji Bojowników Ludowych Iranu. Wcześniej, w tym samym tygodniu, zostało powieszonych czterech innych skazanych, członków tej samej organizacji. W czwartek stracono 18-latka skazanego za „kontakty z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi”. W marcu przeprowadzono trzy inne egzekucje.

Rząd Iranu przyznał, że w protestach zginęło ponad 3000 osób, ale o przemoc obwinia „działania terrorystyczne organizowane przez Waszyngton i Izrael". Amerykańska organizacja pozarządowa HRANA naliczyła ponad 7000 ofiar śmiertelnych, z czego zdecydowaną większość stanowili protestujący, ale ostrzegła, że liczba ofiar może być znacznie wyższa.