Niemieckie MSZ we współpracy z Bundestagiem przygotowuje dokument, który ma być podstawą rozmów z przyszłym rządem Polski.Jak dowiedziała się „Rz”, zawiera on wiele propozycji przezwyciężenia impasu we wzajemnych relacjach. Począwszy od spraw energetycznych, poprzez upamiętnienia wysiedleń Niemców, po szereg symbolicznych rozwiązań, jak budowa w pobliżu Bundestagu niewielkiego pomnika podkreślającego znaczenie „Solidarności” w dziele zjednoczenia Niemiec czy rozbudowa miejsca pamięci na zamku Colditz, gdzie po upadku powstania warszawskiego był więziony generał Bór–Komorowski.

– Musimy się spieszyć i przekazać polskiej stronie sygnał gotowości do zacieśnienia stosunków – powiedział „Rz” Hans Georg Wellmann, zajmujący się w CDU sprawami Polski. Niemieckie propozycje zamierza przekazać wkrótce polskiej stronie Frank– Walter Steinmeier, szef MSZ . – Wykorzystajcie szansę, którą stworzyli nam Polacy podczas wyborów parlamentarnych. Wiele osób w Polsce czeka na naszą wyciągniętą dłoń – mówił w sobotę na zjeździe SPD.

Niemcy liczą, że uda im się przekonać nowy polski rząd do uczestnictwa w projekcie upamiętnienia przymusowych wysiedleń w Berlinie. Jest to tzw. widoczny znak, którego koncepcję zamierza wkrótce przedstawić rząd Angeli Merkel. – Zależy nam bardzo na udziale Polski i Czech. Dobrym pomysłem byłoby powołanie swego rodzaju „rady mędrców”, która ustaliłaby zasady współpracy – podkreślił Wellmann.

W skład rady mogliby wchodzić Władysław Bartoszewski oraz byli prezydenci, Richard von Weizsäcker i Vaclav Havel. Polska i Czechy odrzucały dotąd ten projekt, obawiając się relatywizacji prawdy historycznej oraz nie godząc się na udział w nim Eriki Steinbach, szefowej Związku Wypędzonych i autorki pomysłu Centrum przeciwko Wypędzeniom. – Nazwisko to działa nawet na umiarkowanych polityków w Polsce jak czerwona płachta – tłumaczy Wolfgang Thierse (SPD), wiceszef Bundestagu. Pani Steinbach ma jednak poparcie polityków CDU/CSU i, jak sama zapewnia, także Angeli Merkel.

Drugim ważnym tematem rozmów Polski i Niemiec ma być energetyka. Berlin nie chce rezygnować z budowy gazociągu północnego, oferując przyłączenie Polski do europejskiej sieci gazociągów.W sprawie dóbr kultury Niemcy mogą zrezygnować z żądania zwrotu całości tzw. Berlinki, zbioru starodruków odnalezionych po wojnie na ziemiach polskich. Kompromis może polegać na utworzeniu w Krakowie instytucji, która przechowywałaby dzieła o dużym znaczeniu dla kultury europejskiej.

– Rękopisy Beethovena czy Goethego powinny jednak wrócić do Niemiec – mówi Wellmann. Proponuje również, by rządy Polski i Niemiec starały się o uzyskanie od Europejskiego Trybunału Praw Człowieka informacji, kiedy rozstrzygnięta będzie sprawie pozwów restytucyjnych Powiernictwa Pruskiego. Berlin jest przekonany, że zostaną odrzucone, co uspokoi Warszawę.