W czwartek rada programowa PAP wydała w tej sprawie uchwałę. Można w niej przeczytać, że „trwający od wielu miesięcy pat dotyczący składu zarządu i powołania prezesa z każdym dniem coraz bardziej utrudnia i pogarsza sytuację spółki”. To, zdaniem rady, grozi paraliżem decyzyjnym.

Od styczniowej dymisji Piotra Skwiecińskiego PAP nie ma prezesa, choć początkowo jego obowiązki pełnił szef rady nadzorczej Krzysztof Andracki. Dziś jedynym członkiem zarządu jest Ada Kostrz-Kostecka.

W sierpniu rada nadzorcza PAP ogłosiła już trzeci konkurs na władze spółki, który jednak wciąż nie został rozstrzygnięty. Dwa poprzednie zostały anulowane.

– PAP nie ma władz, a to rozkłada pracę spółki. Przeciąganie wyboru nowych władz działa na jej szkodę – mówi Krystyna Mokrosińska, szefowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Członkowie rady programowej są również zaniepokojeni brakiem reakcji właściciela PAP, czyli ministra skarbu. – Chcieliśmy upublicznić nasze stanowisko, przekazaliśmy je Agencji, ale do dziś nie zostało opublikowane – mówi „Rz” szefowa rady Anna Borkowska.

Mirosław Harasim, p.o. redaktora naczelnego PAP Media, tłumaczy to chęcią zachowania bezstronności. – O własnych sprawach staramy się pisać jak najmniej – tłumaczy Harasim.

– Dziwię się, że rada programowa występuje z uchwałą, nie mając pełnych informacji o sprawach spółki – mówi Krzysztof Andra-cki. Przyznaje, że powołanie prezesa się przeciąga, ale zapewnia, że wybór władz jest w porządku obrad najbliższej rady nadzorczej.