Reklama

Prokuratura ściga Bestcom w Chinach i Hongkongu

Prokuratura tłumaczy, że przedłuża śledztwo, bo czeka na akta z Chin. Te jednak przyszły już rok temu

Aktualizacja: 30.08.2010 03:36 Publikacja: 30.08.2010 03:33

Prokuratura ściga Bestcom w Chinach i Hongkongu

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

O kłopotach Bestcomu, firmy dystrybuującej sprzęt komputerowy, w której sprawie śledztwo prokuratura prowadzi już blisko pięć lat, „Rz” pisała wielokrotnie. Właścicieli Jacka Karabana i Roberta Nowaka zatrzymano w czerwcu 2006 r. W areszcie pod zarzutem działania w zorganizowanej grupie przestępczej i prania brudnych pieniędzy spędzili osiem miesięcy, a ich firma – jeden z liderów na rynku IT – upadła. Na wolność wyszli w styczniu 2007 r., gdy kontrola wykazała liczne nieprawidłowości w śledztwie. Ale nie przerwano go.

Na przewlekłość śledztwa wskazywali rzecznik praw obywatelskich, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, posłowie. Jeszcze w zeszłym roku prokuratura tłumaczyła się koniecznością pozyskania pomocy prawnej z Chin. – Słyszeliśmy, że niezbędne jest pozyskanie pomocy prawnej z Chin, skąd firma sprowadzała towar, i że prokuratura na nią czeka – mówi poseł Zbigniew Girzyński (PiS), jeden z autorów składanych w ubiegłym roku interpelacji w sprawie przewlekłości śledztwa.

Tymczasem, jak ustaliła „Rz”, już w 2009 r. poznańska prokuratura dysponowała niekorzystną dla siebie, a pozytywną dla właścicieli Bestcomu odpowiedzią z Chin. Napisano w niej, że wniosek o sprawdzenie prowadzonych w tym kraju interesów przez właścicieli Bestcomu nie daje podstaw do wykonania czynności wobec przedsiębiorców. Prokurator Maciej Kujawski, p. o. rzecznika Prokuratury Generalnej, mówi, że „okoliczności objęte wnioskiem zostały ustalone w inny sposób”.

– Nie dość, że byliśmy wprowadzani w błąd przez śledczych, to jeszcze okazuje się, że wielomiesięczna zwłoka, jaką tłumaczono nam oczekiwaniem na pomoc Chin, była zbędna, bo można to było załatwić we własnym zakresie – mówi poseł Tomasz Górski (PiS).

Zaskoczeni są też przedstawiciele HFPC. – Mam nadzieję, że sąd, badając skargę na przewlekłość postępowania, oceni wiarygodność i zasadność działań prokuratury – twierdzi dr Adam Bodnar. 

Reklama
Reklama

Teraz prokuratura przekonuje, że czeka na pomoc prawną w zakresie działań Bestcomu od władz Hongkongu. Ale jak ustaliła „Rz”, te również już odpowiedziały na początku 2010 r.  Mimo to, jak poinformował nas prokurator Kujawski, w marcu 2010 r. prokuratura wysłała do Hongkongu kolejny wniosek o pomoc prawną. I znów czeka na odpowiedź. 

– To, co się dzieje w tej sprawie, to są rzeczy absolutnie niedopuszczalne. Jeżeli ci przedsiębiorcy złożą skargę do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, to Polska przegra kolejny proces – ocenia prof. Piotr Kruszyński, karnista.

24 sierpnia HFPC wysłała kolejne pismo do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, w którym wskazuje na liczne przypadki łamania praw człowieka, przewlekania śledztwa i domaga się zdecydowanej interwencji.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama