Reklama

Koniec komisji hazardowej – Sekuła przedstawił raport

Szef komisji śledczej Mirosław Sekuła (PO) zaprezentował posłom raport. W części tajnej mówił o billingach i e-mailach

Publikacja: 30.10.2010 02:50

Komisja hazardowa

Komisja hazardowa

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Na ponad dwie godziny obrady Sejmu zostały w piątek utajnione. Sekuła przedstawił wtedy dwa tajne załączniki, jakie do swojej wersji raportu dołączyli posłowie PiS. Jeden z nich to zawartość skrzynki mailowej Marcina Rosoła, asystenta byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego. Zdaniem CBA Rosół mógł być jednym z ogniw przecieku o akcji Biura. Drugi z załączników to przeprowadzona przez posłów analiza billingów głównych bohaterów afery hazardowej.

Posłowie, których podczas nocnej prezentacji tajnej części raportu było na sali ok. 40, nie chcieli rozmawiać. – Nie było tam niczego, co by rzucało na aferę nowe światło – twierdził jeden z nich. – Przerażające tylko, jak świat polityki opętany jest sidłami biznesu – mówił inny.

Nieoficjalnie wiadomo, że zawartość skrzynki Rosoła świadczyć może o tym, że kontaktował się on z Mirosławem Drzewieckim już po wybuchu afery, a przed ich przesłuchaniem przed komisją śledczą. Z informacji „Rz” wynika też, że był on osobą, która załatwiała posady wielu osobom.

– Jeden z e-maili sugeruje, że biznesmen Ryszard Sobiesiak dzwonił do Drzewieckiego w sprawie pisma z 30 czerwca – twierdzi informator „Rz”. W piśmie tym resort sportu wycofuje się nagle z wprowadzenia tzw. dopłat do automatów o niskich wygranych. Właśnie o to chodziło biznesmenom lobbującym u polityków PO. Pismo to było potem jednak przedstawiane jako urzędnicza pomyłka.

Jak dowiedziała się „Rz”, z analizy billingów wynika z kolei, że są rozbieżności w tym, co mówili przed komisją tacy świadkowie, jak Drzewiecki, były szef Klubu PO Zbigniew Chlebowski, marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna i Ryszard Sobiesiak w sprawie ich spotkań. Z logowań ich telefonów komórkowych wynika bowiem, że mogli się widywać częściej, niż zeznali.

Reklama
Reklama

– Boleję nad tym, że część obrad musiała zostać zamknięta, ponieważ w przypadku drugiego załącznika wystarczyło zaczernić pewne dane i spokojnie można go było publicznie przedstawić, bo stawianie hipotez nie jest tajne. Ale posłowie PiS się na to nie zdecydowali – mówił Sekuła. – Będziemy się starać, by jak najszybciej go odtajnić – zapowiada Beata Kempa z PiS.

Przedstawienie ponad 800 stron raportu (sprawozdanie komisji i zdania odrębne wszystkich jej członków), który sejmowi śledczy przyjęli na początku sierpnia, zajęło ponad

osiem godzin. – Z naszych prac wynika, że każda kadencja Sejmu miała swoją aferę hazardową – mówił Sekuła. Przyznawał, że kontakty Chlebowskiego z biznesmenami branży hazardowej trudno uznać za zgodne ze standardami wykonywania mandatu poselskiego, a wyjaśnienia zamieszanych w aferę polityków PO przed komisją nie były wiarygodne. Ale starał się przekonać, że nie był to nielegalny lobbing, komisji nie udało się zaś jednoznacznie ustalić, czy rzeczywiście doszło do przecieku o akcji CBA i kto mógł go dokonać.

Zdaniem Kempy afera hazardowa mogła kosztować Skarb Państwa nawet 2 mld zł. – Ale nie mogliśmy dojść do prawdy, bo prace tej komisji zostały brutalnie stłumione – mówiła.

– Afera była, miała bohaterów i ma dowody. Żałuję, że w sprawozdaniu, które przygotował Mirosław Sekuła, zawarta jest teza, że nic się nie stało. Podczas jednej z rozmów biznesmeni mówią, że trzeba znaleźć kogoś, kto poprowadzi „dopłaty”. No i jeden Mirek poprowadził „dopłaty”, a drugi komisję – podkreślał Bartosz Arłukowicz z SLD.

Zdaniem Franciszka Stefaniuka z PSL dalszym badaniem sprawy powinny się jednak zająć powołane do tego służby.

Reklama
Reklama

Według przepisów dotyczących komisji śledczych posłowie nie mogą wprowadzać do ich raportów żadnych poprawek, a Sejm nie przeprowadza nad nim głosowania, tylko przyjmuje go do wiadomości.

gur

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama