Opinia ma przesądzić czy Kaczyński może brać udział w postępowaniu karnym wytoczonym mu przez byłego szefa MSWiA Kaczmarka.

- Ja złożyłem odwołanie od tej decyzji i wniosek o wyłączenie ze sprawy sędziego. To bezpodstawna szykana - skomentował prezes PiS, sugerując że sprawa ma podtekst polityczny. - PO panicznie boi się przegranej w wyborach i stosuje metody z czasów komunistycznej Rosji - mówił.

Dokument do którego dotarła TVN24 informuje, że "wydano postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii dwóch biegłych lekarzy psychiatrów celem odpowiedzi na pytanie, czy stan zdrowia psychicznego oskarżonego Jarosława Kaczyńskiego pozwala na udział w postępowaniu sądowym".

Jak tłumaczy rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie, Wojciech Małek, z pisma nie wynika, czy opinia powstanie na podstawie zebranej przez sąd dokumentacji, czy biegli przebadają Jarosława Kaczyńskiego. Wiadomo jednak, że wtedy opinia powinna zostać wydana w dwa tygodnie po badaniu.

Na pytanie reporterki, czy zlecanie sporządzenia opinii psychiatrycznej jest "normalną praktyką", Małek powiedział, że trudno mu to ocenić, bo nie zna wszystkich toczących się w Warszawie procesów.

- Sąd na podstawie informacji prasowych, informacji, które uzyskał od oskarżonego, a także na podstawie dokumentacji lekarskiej doszedł do wniosku, że istnieje podejrzenie, iż oskarżony może nie móc uczestniczyć w rozprawie. Z tych powodów dopuścił ten dowód. Nie posiadając wiedzy fachowej sąd chce od biegłych się dowiedzieć, czy istnieje przeszkoda w uczestnictwie oskarżonego w rozprawie - tłumaczy Wojciech Małek.

- Sąd wyraźnie działa w sposób przekraczający normy obyczajowe. Tego rodzaju działania to hucpa polityczna, a nie coś, co powinno się dziać w wolnym demokratycznym kraju. Kaczyński w katastrofie smoleńskiej stracił wielu bliskich - to normalne, że w takiej sytuacji lekarz podaje środki uspokajające - skomentował Błaszczak w TVN24.