Do śmierci dziecka wróciły uczestniczki dyskusji "Sterniczki" w Polskim Radiu. Obie strony, przyczyn tragedii, szukały w kwestiach światopoglądowych.

- To lewicowo-lewacko-feministyczne poglądy przygotowały grunt pod tego typu postawy, które relatywizują moralność, odrzucają rodzinę i pozwalają odrzucić swoje dziecko, uczą cynizmu i wygaszają uczucia wyższe - stwierdziła Pawłowicz.

Szczuka przekonywała, że jej środowisko nie odpowiada za postawę rodziców, gdyż są oni "osobami religijnymi". - Wy nienawidzicie Kościoła i wszystko na niego zwalacie. Jest wyraźna atmosfera przyzwolenia na każde wolne działanie, na zabicie dziecka, na aborcję. Pani Szczuka z najwyższym lekceważeniem opowiadała, bo pani nie ma wyższych uczuć - odparła posłanka.

- Ja nie mam uczuć wyższych? To ciekawe. Uważam, że pani mnie ciężko obraziła. Policzę się z panią na korytarzu po audycji - odpowiedziała Szczuka.

Głos zabrała również etyk Magdalena Środa. - Rodzice tego dziecka są katolikami i poznali się w kościele. To jest przykład katolickiej rodziny - mówiła działaczka, która podobnie jak Szczuka angażuje się w ruch feministyczny. - Muszę tu wziąć w obronę prawą stronę, bo taka historia może zdarzyć się wszędzie - oceniła Szczuka.

- Ta historia jest polityczna, bo lewica bierze stronę tej kobiety mówiąc, że ona jest chora, zła lub nieszczęsna, a my nie wiemy, więc dajmy jej spokój. A prawica idzie w stronę świętości tego dziecka i takiej miłości do tej Madzi, naszej i polskiej. I "jak matka mogła"? Tp prawica dmucha ten balon - dodała.