– Zarzuty dotyczą przyjmowania korzyści majątkowych i płatnej protekcji – poinformował Andrzej Jeżyński, szef  wydziału w Prokuraturze Apelacyjnej w Lublinie.

Z informacji „Rz" wynika, że zarzuty są czysto korupcyjne  i dotyczą  zarówno przyjmowania, jak i żądania łapówek, a kwoty są znaczne. Dopiero dzisiaj prokuratura ma ujawnić szczegóły i zdecydować, czy wystąpi o areszt.

Mirosław K. to urzędnik ze świecznika, jest członkiem najwyższych władz partii, należy do Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali go w poniedziałek wieczorem w jego domu na Podkarpaciu i od razu przewieźli do Lublina. Tam przez kilka godzin był wczoraj przesłuchiwany.

Zatrzymany został również prywatny przedsiębiorca z Podkarpacia, dzisiaj zostanie przesłuchany.

Postępowanie, w którym przesłuchano już blisko 100 osób, prokuratura wszczęła w styczniu na podstawie materiałów zebranych przez CBA. Miesiąc później jego funkcjonariusze weszli do urzędu marszałkowskiego w Rzeszowie po dokumentację dotyczącą unijnych dotacji przyznanych przez samorząd województwa w latach 2011–2012 w ramach regionalnego programu operacyjnego.

Komisja Europejska poprosiła samorząd o wskazanie projektów objętych śledztwem i w marcu zwróciła do korekty urzędowi marszałkowskiemu poświadczenie wydatków na kwotę 118 mln zł.

Prezes PSL Janusz Piechociński zapowiedział, że na najbliższym posiedzeniu sejmiku województwa Mirosław K. zostanie odwołany.