Do spotkania dojdzie po spotkaniu Cichanouskiej z prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem, do którego doszło 29 września w Wilnie (Cichanouska przebywa na Litwie od 10 sierpnia, zmuszona do wyjazdu z kraju przez białoruskie władze).
Macron był jak dotąd najwyższym rangą politykiem zachodnim, z którym spotkała się Cichanouska.
UE w piątek podjęła decyzję o nałożeniu sankcji na ok. 40 przedstawicieli białoruskich władz - w gronie tym nie ma jednak Aleksandra Łukaszenki. Macron tłumaczył, że nie umieszczając prezydenta Białorusi na liście UE nie chce zamykać możliwości podjęcia przez Łukaszenkę rozmów z opozycją.
MSZ Białorusi poinformowało, że w odwecie stworzyło własną listę osób, na które zostanie nałożony zakaz wjazdu na Białoruś.
Na Białorusi od 9 sierpnia trwają protesty przeciwko prezydentowi Łukaszence, oskarżanemu o sfałszowanie wyborów prezydenckich. Według oficjalnych wyników Łukaszenko uzyskał w nich ponad 80 proc. głosów, jednak uczestnicy protestów uważają, że w rzeczywistości wybory wygrała rywalka Łukaszenki, Swiatłana Cichanouska.
UE uznała, że zaprzysiężenie Łukaszenki, do którego doszło 23 września, odbyło się wbrew woli Białorusinów.
"Tzw. 'inauguracja'... i mandat, na który powołuje się Aleksander Łukaszenko jest pozbawiony demokratycznej legitymacji" - głosi oświadczenie wydane przez UE.
"Ta 'inauguracja' jest wprost sprzeczna z wolą części Białorusinów, co wyrazili oni w licznych, bezprecedensowych i pokojowych protestów, do których dochodzi od czasu wyborów i służy jedynie dalszemu pogłębieniu politycznego kryzysu na Białorusi" - czytamy w oświadczeniu.
Wcześniej o nieuznawaniu Łukaszenki za prawowitego prezydenta informowały m.in. Polska i Niemcy.