Część robocza XVII Krajowego Zjazdu Lekarzy rozpoczęła się z blisko godzinnym opóźnieniem z powodu problemów technicznych z systemem do oddawania głosów. Podczas próbnego głosowania okazało się, że urządzenia delegatów nie mogą połączyć się z siecią.

Zjazd ma wybrać nowego szefa samorządu lekarskiego na kolejne 4 lata. Dotychczas zgłoszeni kandydaci na prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej to obecnie urzędujący szef NIL Łukasz Jankowski i Tadeusz Urban, szef Okręgowej Izby Lekarskiej na Śląsku.

Początkowo doniesienia o możliwym zagłuszaniu sygnału wywoływały na sali niedowierzanie i śmiech części delegatów. Chwilę później prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, Łukasz Jankowski, poinformował jednak, że firma obsługująca system potwierdziła celowe zakłócanie sygnału niezbędnego do działania urządzeń do głosowania. Jak przekazano, źródło zakłóceń pozostaje nieznane. Na miejsce wezwano policję, która pojawiła się po około 30 minutach.

Funkcjonariusz policji zabezpieczył kilka urządzeń do głosowania jako materiały dowodowe. Około godz. 18 mają zostać dostarczone nowe urządzenia, które powinny być bardziej odporne na zakłócenia. Wciąż jednak nie wiadomo, co było źródłem zakłóceń. Nieoficjalnie słyszymy od obsługi technicznej systemu, że taka sytuacja zdarzyła im się po raz pierwszy. 

Czytaj więcej

21 maja ruszają wybory Naczelnej Rady Lekarskiej. Jest dwóch kandydatów na prezesa

Chaos podczas głosowań

W związku z awarią delegaci zaczęli głosować przez podnoszenie mandatów, a głosy liczyli sekretarze zjazdu. Zmiana trybu głosowania szybko wywołała chaos organizacyjny. Część delegatów wskazywała, że w ich sektorach nie było osób odpowiedzialnych za liczenie głosów. Pojawiły się również zastrzeżenia, że nie wszyscy uczestnicy zostali poinformowani o rozpoczęciu głosowań. Łukasz Jankowski zwracał także uwagę, że część delegatów oddaje głosy „na dwie ręce”, co dodatkowo podsycało napięcie wokół sposobu prowadzenia głosowań.

W momencie wyboru przewodniczącego zjazdu, jego zastępców i sekretarzy część delegatów przebywała jeszcze poza salą, próbując rozwiązać problemy z urządzeniami do głosowania. Jak relacjonowali uczestnicy, nie otrzymali informacji o przejściu na głosowanie manualne.

O przerwę w obradach do czasu wyjaśnienia sytuacji wnioskowała Anita Pacholec, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izby Lekarskiej. – Jeśli została wezwana policja, trzeba przerwać obrady i poczekać na funkcjonariuszy – mówiła.

Wniosek został jednak odrzucony. Za przerwaniem obrad zagłosowało 192 delegatów, przeciw było 221. Również po tym głosowaniu część uczestników zwracała uwagę, że nie wszyscy delegaci byli obecni na sali.

Jednak z uwagi na duże opóźnienie w obradach, przedstawiciele Naczelnej Izby Lekarskiej przewidują przeniesienie kluczowego głosowania, czyli wyboru przewodniczącego NIL, na piątek. Jak jednak informuje Jakub Kosikowski, rzecznik NIL, izba jest również gotowa na obradowanie do późnych godzin nocnych. Wszystko będzie zależało więc od wytrzymałości członków delegatów 

Próba ograniczenia dyskusji nad sprawozdaniami

Dodatkowe emocje wywołał sposób procedowania nad sprawozdaniami organów samorządu lekarskiego. Po przedstawieniu sprawozdania kadencyjnego Naczelnej Rady Lekarskiej, informacji o działalności finansowej Naczelnej Izby Lekarskiej, a także sprawozdań Naczelnej Komisji Rewizyjnej, Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, Naczelnego Sądu Lekarskiego i Krajowej Komisji Wyborczej, zarząd zjazdu poinformował, że nie przewiduje dyskusji nad tym punktem obrad i zamierza od razu przejść do głosowania nad przyjęciem dokumentów.

Decyzja wywołała sprzeciw części delegatów, którzy wskazywali, że nie można arbitralnie usuwać z porządku obrad dyskusji dotyczącej tak istotnych kwestii. Z sali pojawiły się głosy, że ograniczanie debaty narusza zasady procedowania podczas zjazdu. Do sprawy odniósł się także prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, Łukasz Jankowski. – Jeśli potrzebna jest dyskusja, to należy dać przestrzeń na dyskusję nad tym punktem – powiedział. O przywróceniu punktu dotyczącego dyskusji nad sprawozdaniami (który formalnie nie został usunięty z porządku obrad) zdecydowano w głosowaniu. Za opowiedziało się 307 delegatów, a 108 osób było przeciw. Do zabrania głosu zgłosiły się 24 osoby, a czas wypowiedzi ograniczono do jednej minuty. Przewodniczący XVII Krajowego Zjazdu Lekarzy, Radosław Piwowarczyk, tłumaczył decyzję względami regulaminowymi. Jak podkreślał, sprawozdania były wcześniej udostępnione delegatom. – Jeśli będą państwo pytać celnie, to i odpowiedzi będą celne, szybkie i jasne. Inaczej pogrążymy się w niekończącej się dyskusji – powiedział.

Po naciskach delegatów, zdecydowano się odejść od ograniczenia czasowego wypowiedzi.