Reklama

Bogusław Chrabota o 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej

Publikacja: 09.04.2015 21:52

Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: materiały prasowe

10 kwietnia 2010 r. Godzina 8.41. Najczarniejszy moment w najnowszej historii Polski. Na lotnisku w Smoleńsku rozbił się samolot wiozący delegację lecącą do Rosji uczcić pamięć oficerów pomordowanych w Katyniu. Zginął prezydent Lech Kaczyński, a także jego małżonka Maria oraz 94 inne osoby – najwyższej rangi urzędnicy państwowi, parlamentarzyści, działacze społeczni, artyści.

Początkowo wydawało się, że ta wielka tragedia zjednoczy Polaków. Tak się jednak nie stało. Bardzo szybko spontaniczna smoleńska żałoba, okoliczności zdarzenia oraz postępowanie wyjaśniające stały się elementami politycznych rozgrywek. Ta wojna trwa do dziś i nie służy ani dojściu do prawdy, ani pamięci o tych, którzy zginęli.

Dlatego przy okazji ważnej, piątej rocznicy katastrofy apelujemy o wyciszenie politycznych emocji i godne uczczenie wszystkich ofiar. Istotne jest szczególnie to, by nie stała się ona elementem trwającej kampanii wyborczej. Jest zbyt ważna.

Taki apel o ciszę nad grobami zmarłych nie oznacza bezwarunkowej akceptacji sposobu, w jaki prowadzono i prowadzi się postępowania w sprawie katastrofy. Dziś wiemy jedno: zaangażowane w tę sprawę instytucje, takie jak prokuratury wojskowa i cywilna, komisja Jerzego Millera oraz NIK, zaprezentowały ustalenia niekomplementarne, a często wzajemnie sprzeczne. Kulminacja nastąpiła w ostatnich dniach, gdy ze śledztwa wyciekły robocze wersje nowej interpretacji zapisów rozmów z czarnych skrzynek. Ich treść stoi w sprzeczności z wcześniejszymi ekspertyzami uznanych instytucji, rodząc pytania o profesjonalizm prowadzonych postępowań.

Dlatego apelujemy o jak najszybsze zakończenie dochodzenia prokuratury wojskowej i poddanie zgromadzonych w nim dowodów ocenie sądu. Kolejne przecieki, niejasne i spóźnione decyzje w tym śledztwie, oddalający się termin jego zakończenia wpływają na społeczny chaos i przyczyniają się do utraty wiary obywateli w prawidłowe działanie instytucji publicznych. Mnożą się teorie zamachowe, często efektowne, tyle że niespójne, a nierzadko wzajemnie się wykluczające.

Reklama
Reklama

Państwo, którego instytucje przez pięć lat nie potrafią przekonująco wyjaśnić okoliczności katastrofy, w której zginął jego prezydent, nie działa skutecznie. Trudno dziś, w dniu piątej rocznicy Smoleńska, wciąż przekonywać, że polskie państwo zdało egzamin – przed katastrofą i po niej.

Polskie władze straciły krótki moment międzynarodowego zainteresowania i współczucia po 10 kwietnia 2010 r., by móc skorzystać z zagranicznej sojuszniczej pomocy przy tym bezprecedensowym śledztwie. Dziś zostaliśmy ze Smoleńskiem sami – z plemienną wojną na wyniszczenie, z kulawą, pogubioną prokuraturą. Nawet nasi kluczowi sojusznicy z USA nie kwapią się do przekazania posiadanych przez siebie materiałów w tej sprawie, co opóźnia zakończenie śledztwa.

Najważniejsze dowody – takie jak czarne skrzynki i wrak samolotu – są wciąż w Rosji. To także świadczy o słabości naszego państwa. Widać wyraźnie, że działania polskich władz w pierwszych miesiącach po katastrofie, oparte na wierze w dobre intencje Rosjan, grzeszyły naiwnością. Dzięki temu Moskwa, korzystając z rozmaitych instrumentów prawnych, może dziś blokować niektóre z wątków polskiego śledztwa, a przez to podsycać polsko-polską wojnę o Smoleńsk.

Gdybyśmy dziś mieli opisać w podręcznikach historii katastrofę w Smoleńsku, to nie znaleźlibyśmy sami ze sobą wspólnego języka. Być może to ostatni moment, by go poszukać.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym”: Co naprawdę myślą Ukraińcy o Polakach, a co Polacy o Ukraińcach
Kraj
Polska 2050 na noże. Dlaczego Szymon Hołownia oddał władzę i co to oznacza dla koalicji
Kraj
Warszawa w błędnym kole odstrzałów. Apel o humanitarny przełom w sprawie dzików
Kraj
81. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz. Karol Nawrocki: za każdą wojnę trzeba po prostu zapłacić i przeprosić
Kraj
Zima paraliżuje kraj. Gołoledź, utrudnienia na kolei i lotniskach, alerty IMGW i RCB
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama