W poniedziałek Donald Tusk wystąpił na konferencji „Polska. Rok przełomu”, na której zapowiedział, że podstawą rządowej strategii będą inwestycje, na które rząd przeznaczy w 2025 roku 650 mld zł. Premier zadeklarował też, że w Polsce będzie prowadzona deregulacja gospodarki a wraz z nią nastąpić mają lepsze warunki do prowadzenia biznesu.
Czytaj więcej
Podczas przedstawiania programu dla polskiej gospodarki na najbliższe lata, Donald Tusk poprosił prezesa InPostu Rafała Brzoskę o przygotowanie pak...
Polityk zaproponował obecnemu na wydarzeniu w siedzibie GPW prezesowi InPostu Rafałowi Brzosce przygotowanie rekomendacji w tej sprawie. Brzoska zareagował śmiechem, ale z jego reakcji wynika, że przyjął propozycję szefa rządu. Tusk zwrócił się do Brzoski w trakcie omawiania watki deregulacji. - Jest np. pan Rafał Brzoska, czytałem w ostatnich kilku dniach jakieś dwa wywiady, jedna czy dwie wypowiedzi, że deregulacja nie jest niczym trudnym, tylko trzeba chcieć i że pan akurat wie, co trzeba zrobić. Słuchajcie, no to jak konkrety, to konkrety. To niech pan się za to weźmie. Ma pan tutaj kapitalnych towarzyszy i towarzyszki – mówił Tusk, zwracając się do Brzoski.
Ostry przytyk Janusza Kowalskiego. Morawiecki: Niech mnie pan nie rozśmiesza
Brzoska propozycję przyjął, a Morawiecki zadeklarował we spisie na platformie X, że „jest gotów do rozmowy i działania” na temat deregulacji.
Ten wpis spotkał się z ostrą reakcją posła PiS Janusza Kowalskiego. „Szanowny Mateuszu! Zwracam uwagę, że ktoś nieżyczliwy mógłby odczytać Twoją deklarację jako poparcie inicjatywy Donalda Tuska utworzenia Rady Gospodarczej w KPRM i spotkań biznesowych na temat deregulacji. Ktoś nieżyczliwy mógłby zapytać: dlaczego ktoś podaje upadającemu Donaldowi Tuskowi polityczny tlen" - pisał Kowalski do Morawieckiego
Morawiecki, który był gościem programu Raport, pytany był również o ten wpis. - Niech mnie pan nie rozśmiesza – zwrócił się Morawiecki do prowadzącego rozmowę. Janusza Kowalskiego określił jako „niedawno jeszcze posła Solidarnej Polski, wcześniej startującego z list Platformy Obywatelskiej”. - Tyle mam do powiedzenia w tej sprawie – uciął były premier.
Morawiecki: Pękałem ze śmiechu i z żalu jednocześnie
Pytany o to, czy gdyby Rafał Brzoska zadzwonił do niego, to czy by pomógł - Mateusz Morawiecki odrzekł, że pomógłby w poszukiwaniu rozwiązań. - Najważniejsze jest potem to, czy w odpowiednich ustawach te rozwiązania zostaną zrealizowane – zaznaczył były premier, zwracając uwagę, że Donald Tusk miał polecić, by Brzoska „szukał rozwiązań, które będą możliwe do wdrożenia poza ustawami”. - Pękałem ze śmiechu i z żalu jednocześnie – mówił Morawiecki, dodając, że zmiany wprowadzane w ten sposób będą miały „niewielki wpływ na działanie tej piekarni, dla kawiarni”. - 70 proc. legislacji gospodarczej to to, co przychodzi z Unii Europejskiej – przekonywał.