Sąd Okręgowy w Kielcach skazał szefa zbrojnej grupy przestępczej Leszka K. i jego ludzi, czym przypieczętował koniec tzw. mafii świętokrzyskiej – gangu, który przez dekadę terroryzował mieszkańców województwa.
W najważniejszym wątku rozliczania zbrojnej grupy „Człowieka z lasu" – jak nazywano K. – wszyscy zasiadający na ławie oskarżonych zostali skazani.
Najwyższą karę – 25 lat więzienia za wszystkie zarzucane przestępstwa – sąd wymierzył Leszkowi K. Czterej inni z najważniejszych oskarżonych dostali po 15 lat pozbawienia wolności. Wyroki dla pozostałych gangsterów były niższe.
– Nie było żadnego uniewinnienia. Sąd orzekł również obowiązek naprawienia szkody, jaką oskarżeni spowodowali swoją przestępczą działalnością, w tym m.in. podpaleniami – mówi „Rzeczpospolitej" sędzia Marcin Chałoński, rzecznik kieleckiego Sądu Okręgowego. Samo odczytywanie sentencji wyroku trwało ponad dwie godziny.
Adwokat Ireneusz Wilk, pełnomocnik właściciela firmy Wtórpol Leszka Wojteczka, jednego z głównych pokrzywdzonych przez gang, jest zadowolony z orzeczenia. – Sąd potwierdził, że wina oskarżonych nie budzi wątpliwości i wymierzył im sprawiedliwe kary – mówi „Rzeczpospolitej" mec. Wilk. I dodaje: – Doprowadzenie do skazania to sukces pokrzywdzonych, którzy nie ulękli się groźnych przestępców, oraz prokuratora, który z wielką konsekwencją oskarżał kolejnych członków grupy.