Reklama
Rozwiń
Reklama

Karta Polaka po polsku

Spór zakończony po myśli naszych rodaków. W Karcie Polaka imię i nazwisko posiadacza pojawi się także w pisowni polskiej, a nie tylko litewskiej czy ukraińskiej

Publikacja: 03.04.2008 04:05

Taki postulat zgłaszały polskie organizacje z Litwy, Ukrainy i innych krajów. „Rzeczpospolita” pisała o tym problemie 29 marca („Dowód polskości bez polskich nazwisk”). – Otrzymaliśmy dziś instrukcję MSZ opartą na stanowisku biura legislacyjnego rządu. Dopuszcza ona podwójną pisownię nazwisk w Karcie Polaka – powiedział nam konsul generalny RP na Litwie Stanisław Cygnarowski.

Pierwotnie zakładano, że imię i nazwisko w Karcie Polaka ma być zapisane tak samo, jak w dokumencie tożsamości osoby, która się o nią ubiega. W przypadku Polaków na Litwie prawie wszystkie nazwiska w dokumentach wydanych przez tamtejsze władze są zlituanizowane. Polskie organizacje na Litwie od kilkunastu lat domagają się od władz, by nazwiska Polaków w dokumentach tożsamości były pisane po polsku.

– Gdyby zlituanizowane polskie nazwiska zostały wpisane do Karty Polaka, dałoby to władzom niezbity argument, że tym bardziej nie ma potrzeby pozwalać Polakom na pisanie ich nazwisk po polsku w dokumentach litewskich – powiedział „Rz” sekretarz Związku Polaków na Litwie Edward Trusewicz.

Nieco inaczej sytuacja wygląda na Ukrainie.

– W paszportach nasze nazwiska podawane są w wersji zukrainizowanej, ale w transkrypcji angielskiej – tłumaczy prezes Związku Polaków na Ukrainie Stanisław Kostecki. Jego własne nazwisko pisane jest „Kostetskyi”. – Bardzo dobrze, że zdecydowano się na zmianę pisowni – mówi.

Reklama
Reklama

Jak wytłumaczył nam konsul Cygnarowski, kwestia pisowni nazwisk wynikła z interpretacji zapisu w ustawie o Karcie Polaka, w której mówi się, że dokument ten należy okazywać razem z dowodem tożsamości. Dlatego uznano, że nazwisko w Karcie musi być identyczne z zapisanym w dokumencie tożsamości.

Narastają problemy związane z Kartą Polaka na Białorusi. Rzecznik białoruskiego MSZ Andrej Papau oświadczył wczoraj, że narusza ona międzynarodowe zobowiązania Polski, ustalenia konwencji wiedeńskiej z 1963 roku i dwustronne umowy polsko-białoruskie. Podkreślił, że strona białoruska „zastrzega sobie prawo podjęcia odpowiednich działań”.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama