Sprawa likwidacji abonamentu dla tych grup zelektryzowała w piątek Sejm. Głosowanie nad zmianą ustawy poprzedziła awantura, której towarzyszyły krzyki i tupania, zwłaszcza z ław PiS. W jej trakcie dwukrotnie zabrał głos premier Donald Tusk.
– Nie wierzę, żebyście zagłosowali przeciw i w świetle reflektorów popełnili takie samobójstwo. Każdy będzie pamiętał, że znaleźli się politycy, którzy odeszli od rozumu – zwrócił się do posłów PiS.– Apeluję do premiera, by nie oceniał rozumu poszczególnych partii – odparował prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Za zniesieniem abonamentu dla emerytów, trwale niezdolnych do pracy rencistów, a także, co postulowała Lewica – bezrobotnych i uprawnionych do świadczeń socjalnych, wreszcie – najuboższych, spełniających kryterium określone w ustawie o świadczeniach rodzinnych, opowiedzieli się posłowie PO, PSL i Lewicy. PiS było przeciw.
230 mln zł o tyle, według KRRiT, do końca roku z powodu zwolnień z opłat zmniejszą się wpływy z abonamentu
Tadeusz Cymański z PiS wytykał PO: – Były pracownik SB, z emeryturą 4 – 5 tys. zł nie będzie płacił abonamentu, a robotnik, który ma 1500 zł, trójkę dzieci i chorą żonę, będzie płacił.
PiS zamierza w przyszłym tygodniu zgłosić własny projekt ustawy o abonamencie. Według polityków tej partii PO chce zniszczyć media publiczne. Podobnego zdania są szefowie TVP i Polskiego Radia. – Gratuluję parlamentowi likwidacji Polskiego Radia. Ta nowelizacja oznacza jego śmierć – stwierdził prezes PR Krzysztof Czabański.
Wystąpienia polityków PiS w obronie mediów publicznych ostro atakował premier. – Hipokryzją jest wmawianie emerytom, że ich krwawica w postaci abonamentu idzie na utrzymanie misji – mówił. – Emeryt wie, na co idą pieniądze z jego cieniutkiego portfela – na kosmiczne kontrakty dla ludzi bez kompetencji i propagandę partii, która zawładnęła mediami publicznymi.
Tusk odniósł się też do słów Elżbiety Kruk (PiS), która zarzucała PO zbyt szybkie tempo prac nad ustawą: – To pani uczestniczyła w zamachu, który trwał dobę, i oddała media publiczne Lepperowi i Giertychowi.
Atmosferę podgrzał Jacek Kurski. – Gdyby nie TVP, to za ostatnie przemówienie premier musiałby zapłacić nie 11 tys. zł, które wyprowadził do zaprzyjaźnionej spółeczki, ale milion. Chyba żeby za darmo dostał czas w TVN, czyli Tusk Vision Network.
Politycy Lewicy są zadowoleni, że przeszła ich poprawka. – Ale grupom zwolnionym z abonamentu nie można zabierać telewizji publicznej. Jak uzupełnicie te środki dla mediów publicznych? To, że rządzi tam Urbański, to mały motyw, żeby ich odmawiać – mówił do polityków PO Jerzy Wenderlich.
Do szerokiej dyskusji w tej sprawie zaprosił opozycję Tusk. Według naszych informacji w Kancelarii Premiera wciąż nie wypracowano jasnego mechanizmu finansowania mediów, który ma być zawarty w tzw. dużej nowelizacji. – Pojawiły się nowe propozycje ekspertów – twierdzi nasz rozmówca z Kancelarii.
– Ale prace są coraz bardziej zaawansowane – przekonuje.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.gielewska@rp.pl