Postępowanie dotyczące okoliczności śmierci Pazika, decyzją Prokuratury Okręgowej, zostało przeniesione z Płocka do Ostrołęki.

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski nie widzi podstaw by sądzić, że śmierć Pazika nie była samobójstwem. Jest też przekazany, że poza dziesięcioma osobami skazanymi w sprawie Olewnika, nie było innych zleceniodawców.

Robert Pazik, którego ciało znaleziono w celi dziś o 5 rano, był jednym z trzech głównych oskarżonych w sprawie Olewnika i ostatnim, który pozostawał przy życiu. Dwaj pozostali - Wojciech Franiewski i Sławomir Kościuk - także powiesili się w swoich celach.

Skazany przebywał w pojedynczej celi, nie było go widać w kamerze monitoringu. Pazika znalazł strażnik, lekarz potwierdził zgon więźnia.

- Obecnie policjanci wykonują czynności pod nadzorem prokuratury - powiedział rzecznik płockiej policji Mariusz Gierula. Rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska na razie nie komentuje zdarzenia.

Sąd Okręgowy w Płocku w marcu 2008 r. skazał 10 oskarżonych w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Olewnika. Kary dożywocia sąd wymierzył Sławomirowi Kościukowi i Robertowi Pazikowi, dwóm oskarżonym odpowiadającym bezpośrednio za zabójstwo.

W czerwcu 2007 r. w olsztyńskim areszcie powiesił się Wojciech Franiewski, któremu prokuratura miała postawić zarzut sprawstwa kierowniczego zbrodni.

Kilka dni po wyroku I instancji, 4 kwietnia 2008 r., w celi aresztu płockiego ZK znaleziono powieszonego na prześcieradle w kąciku sanitarnym Kościuka.

Do porwania Olewnika, syna przedsiębiorcy branży mięsnej z Drobina (mazowieckie), doszło w nocy z 26 na 27 października 2001 roku. Wkrótce potem sprawcy zażądali okupu. Kilkadziesiąt razy kontaktowali się z rodziną uprowadzonego. W lipcu 2003 roku okup w wysokości 300 tys. euro przekazano porywaczom. Jednak porwany nie został uwolniony. Jak się później okazało, miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy został zamordowany.