W wyniku piątkowego pożaru śmierć poniosło pięć młodych dziewczyn. Pracownik escape roomu z poparzeniami trafił do szpitala.
Państwowa Straż Pożarna wstępnie ustaliła, że w lokalu doszło do wielu zaniedbań. - Urządzenia ogrzewcze prawdopodobnie były zbyt blisko materiałów palnych. W pomieszczeniu znaleźliśmy również świece, więc prawdopodobieństwo używania ognia otwartego również istnieje. Instalacje elektryczne były prowadzone w sposób prowizoryczny - powiedział Komendant Główny PSP generał brygadier Leszek Suski.
Czytaj także:
Koszalin: Pożar w escape roomie. Zginęło pięć osób
Służby: w escape roomie w Koszalinie było wiele zaniedbań
Zarzuty dla prowadzącego escape room w Koszalinie
Wczoraj koszalińska prokuratura postawiła zatrzymanemu Miłoszowi S., właścicielowi lokalu, zarzuty umyślnego doprowadzenia do niebezpieczeństwa wybuchu pożaru i nieumyślnego doprowadzenia do śmierci osób, które zginęły w piątkowym pożarze escape roomu. Mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia.
Dziś sąd postanowił uwzględnić wniosek prokuratury i zastosował wobec podejrzanego areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy, wliczając w to termin jego zatrzymania.