Do pożaru doszło około 17.00 w trzykondygnacyjnym budynku w centrum Koszalina. Ogień pojawił się, gdy w escape roomie przebywali uczestnicy zabawy. Na miejsce wysłano cztery zastępy straży pożarnej.
Ratownicy znaleźli ciała pięciu nastolatek, świętujących urodziny jednej z nich. W pożarze ranna została jeszcze jedna osoba. Mężczyźnie udało się uciec z płonącego pomieszczenia. Obecnie przebywa w szpitalu. To najprawdopodobniej pracownik escape roomu.
Straż pożarna poinformowała, że do pożaru doszło obok pomieszczenia, w którym znaleziono ciała. Na razie nie jest znana jego przyczyna.
Szef MSWiA Joachim Brudziński poinformował, że straż pożarna od soboty ma kontrolować escape roomy w całej Polsce. Takich miejsc w Polsce jest około tysiąca. Szef MSWiA poinformował też, że w przypadku tego rodzaju działalności nie jest wymagany odbiór pomieszczenia przez straż pożarną.
Do tragedii odniósł się także prezydent Andrzej Duda: "Pięć radosnych, wchodzących w życie Dziewcząt zostało z życia wyrwanych. Niech Pan Bóg ma w swojej opiece Ich Rodziców i Najbliższych" - napisał prezydent na Twitterze.
Orszak Trzech Króli, który miał się odbyć w Koszalinie w najbliższą niedzielę, został odwołany. Natomiast o godzinie 12.00 w koszalińskiej katedrze ordynariusz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej będzie sprawował mszę świętą w intencji ofiar pożaru i ich rodzin. W związku z tragicznym pożarem biskup Edward Dajczak wezwał do solidarności i modlitwy za ofiary tragedii oraz ich bliskich.
Na miejscu tragedii mieszkańcy Koszalina zapalają znicze. Niedziela została ogłoszona przez prezydenta miasta Piotra Jedlińskiego dniem żałoby.
Escape room to rodzaj zabawy, w której uczestnicy mają za zadanie opuścić specjalnie przygotowane pomieszczenie. Po drodze czekają przygotowane przez organizatorów zadania i zagadki.