O zawieszeniu postępowania i kulisach śledztwa w sprawie śmierci polskiego wojskowego poinformowała stacja RMF FM. Z ustaleń wynika, że prokuratura od dłuższego czasu zna personalia mężczyzny odpowiedzialnego za śmiertelne ugodzenie nożem polskiego żołnierza, który bronił granicy w okolicach Dubicz Cerkiewnych. Choć procedury zmierzające do aresztowania sprawcy ruszyły już niemal rok temu, przeszkodę w śledztwie stanowi postawa władz w Mińsku.

Zabójstwo Mateusza Sitka. Służby znają tożsamość podejrzanego

Działania operacyjne w tej sprawie śmierci polskiego żołnierza od samego początku prowadzono pod ścisłym nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie, zachowując maksymalną dyskrecję prowadzonego śledztwa. W toku sprawy przesłuchano ponad 140 świadków zarówno na terenie kraju, jak i poza jego granicami.

Efektem dochodzenia było ustalenie tożsamości napastnika. RMF FM wskazuje, że domniemany sprawca to obywatel jednego z państw położonych w Afryce Północnej. Służby zdołały określić jego personalia już kilkanaście miesięcy temu.

W lipcu 2025 r. polskie organy ścigania sporządziły postanowienie o przedstawieniu mężczyźnie zarzutów. Następnie sąd wydał decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu, a wobec podejrzanego wystawiono krajowy list gończy, a także Europejski Nakaz Aresztowania. Ustalono, że poszukiwany przebywa obecnie na terytorium Białorusi.

Białoruś nie współpracuje ws. śmierci polskiego żołnierza

W grudniu ub. roku do białoruskich organów skierowano wniosek o aresztowaniu oraz ekstradycji ściganego mężczyzny. Administracja w Mińsku miała całkowicie zignorować ten wniosek. W wyniku braku współpracy ze strony sąsiada, służby zadecydowały o zawieszeniu postępowania.

Tragedia w Dubiczach Cerkiewnych. Jak zginął Mateusz Sitek?

Sprawa ma związek z wydarzeniami, do których doszło podczas kryzysu migracyjnego. Szer. Mateusz Sitek pełnił służbę w strukturach warszawskiej brygady pancernej. Pod koniec maja został skierowany do ochrony odcinka granicznego na Podlasiu.

Czytaj więcej

Kontrakty zbrojeniowe za 120 mld zł. Gen. Roman Polko ujawnia kulisy pośpiechu ws. SAFE

W trakcie próby siłowego przełamania zapory przez grupę migrantów, wojskowy osłaniał tarczą powstałe uszkodzenie ogrodzenia. Napastnik zdołał przełożyć rękę przez stalowe elementy i ranił go nożem w klatkę piersiową. W tym samym czasie w kierunku rannego oraz udzielających pomocy pograniczników rzucano niebezpieczne przedmioty. Poszkodowany 21-latek zmarł na początku czerwca w szpitalu w Warszawie. Pośmiertnie mianowano go na stopień sierżanta oraz odznaczono Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju.