Reklama
Rozwiń
Reklama

Ukraść Księdza?

Nie ma już w soboty „Dziennika”, nie ma w warszawie „Polski. The Times”. W desperacji sięgam po „SuperExpress”, żeby nie zaczynać poranka od „Wyborczej”.

Publikacja: 05.06.2010 11:35

Dominik Zdort

Dominik Zdort

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Kolejne ciekawe głosy do śledztwa smoleńskiego, przede wszystkim wypowiedź Andrieja Iłłarionowa na temat odpowiedzialności rosyjskiej obsługi lotniska za katastrofę. Parę dni temu w „Rzeczpospolitej” był ciekawszy i obszerniejszy wywiad, ale akurat Iłłarionow – znany ekonomista, były doradca Putina – jest osobą na tyle poważną, że warto z nim często rozmawiać o praktykach władz rosyjskich.

Kolejny dziennik na kupce…

---

Od lat obserwuję, jak środowiska typu „Gazeta Wyborcza”, usiłują uporać się z poglądami współczesnych świętych katolickich. Zwykle taktyka jest następująca: zaakceptujmy, a nawet afirmujmy część osobowości świętego, tę, która jest dla nas wygodna, a zmarginalizujmy i zdeprecjonujmy resztę dla nas niemiłą. Tak jest z Matką Teresą z Kalkuty – godna zaakceptowania jest jako organizatorka akcji charytatywnych, wspierająca ubogich i chorych. Natomiast jej poglądy w kwestii aborcji nazywa się już „kontrowersyjnymi” i zaledwie toleruje się, a zazwyczaj przemilcza.

Podobne wrażenie miałem dziś czytając na drugiej stronie „Gazety” tekst Jana Turnaua pt. „Czy naprawdę bronił wolności”. Turnau uczciwie cytuje słowa x. Jerzego Popiełuszki: „Kultura narodu to również jego moralność. Naród chrześcijański musi kierować się sprawdzoną przez wieki moralnością chrześcijańską. Nie jest mu potrzebna tak zwana moralność laicka, bo jest ona bez oblicza i bez nadziei, stwarza zagrożenie dla wartości duchowych narodu i osłabia te siły, które stanowią o jego jedności”. Po czym dodaje, że te słowa mogą „dziwić i boleć”.

Reklama
Reklama

Dziwić i boleć? Słowa księdza katolickiego, który domaga się respektowania chrześcijańskiej moralności i odrzuca tzw. moralność laicką mogą może boleć przeciwników Kościoła i moralności chrześcijańskiej, ale jak mogą rozsądnego człowieka dziwić? Dalej jest jeszcze lepiej. Turnau usiłuje usprawiedliwić x. Jerzego z tego, że wygłaszał on katolickie poglądy, pisze, że te słowa „pochodzą jednak z innej epoki”. Dziwaczna sugestia – że moralność chrześcijańska była i od biedy może potrzebna w Polsce lat 80-ych, ale już dziś jest nieaktualna.

Czytając takie teksty mam wrażenie, jakby ktoś nam chciał ukraść x. Popiełuszkę. Jakby zostawiał nam bojownika o wolność w czasach komunizmu, a ukrywał przed nami katolickiego kapłana. Jan Turnau usiłuje lekko zdeprecjonować światopogląd i intelekt x. Jerzego pisząc, że beatyfikacja to nie literacki Nobel, a Popiełuszko nie był „księdzem Tischnerem ani Halikiem”. A dla mnie to najpiękniejsze komplementy, jakimi „Gazeta Wyborcza” była w stanie dziś obdarować x. Jerzego – nie przypadkiem to właśnie on zostaje wyniesiony na ołtarze.

---

„Gazeta” na podsłuchu. Wielki tytuł na trzeciej stronie. „CBŚ – formacja policji od ścigania najgroźniejszych bandytów – podsłuchiwało dziennikarza Gazety. Powstrzymam się od komentarza. Podsłuchiwanym był niejaki Wojciech Czuchnowski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Internet w samolotach PLL LOT. Pierwsze Dreamlinery z WiFi już w marcu
Warszawa
Warszawa zyska drugą linię średnicową. Wielka inwestycja pod centrum miasta
zanieczyszczenie powietrza
Czy radni „poluzują” Strefę Czystego Transportu? Rafał Trzaskowski się nie zgadza
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama