Bilans kilkumiesięcznej pracy komisji hazardowej – rekordowo krótkiej w porównaniu z innymi komisjami, o czym zadecydowała rządząca większość – to co najmniej trzy prawdy na temat afery. Prawda PO, prawda Bartosza Arłukowicza i prawda posłów PiS. Oraz nieśmiałe votum separatum Franciszka Stefaniuka z PSL. Każda z nich wyrażona w złożonych w piątek zdaniach odrębnych.
Swoistym kuriozum jest złożenie zdania odrębnego przez Mirosława Sekułę (PO). Najpierw jako przewodniczący komisji i jej sprawozdawca przedstawił raport końcowy – dokument formalnie wspólny, ale powstały w wyniku przegłosowania różnych, często niespójnych poprawek. Później zaś przedstawił własną wersję wydarzeń.