Reklama

Wniosek o zatrzymanie Ziobry

Do rzeszowskiej prokuratury trafił wniosek o uchylenie immunitetu i zatrzymanie europosła Zbigniewa Ziobry. Złożyli go były szef PZU Jaromir Netzel i były szef MSWiA Janusz Kaczmarek

Publikacja: 04.08.2011 13:42

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

W śledztwie w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy ABW, CBA i prokuratury podczas tzw. afery gruntowej mają oni status pokrzywdzonych. W piśmie do prokuratury zwracają uwagę, że Ziobro unika stawienia się jako świadek.

Jak mówi w rozmowie z rp.pl prokurator Jaromir Rybczak dotychczasowe nieobecności Ziobry były usprawiedliwiane. Sprawa trafiła już do prokuratora zajmującego się sprawą. To on podejmie decyzję co do dalszych losów wniosków.

Kaczmarek potwierdził, że wraz z Netzlem złożył w rzeszowskiej prokuraturze wniosek o uchylenie immunitetu Ziobrze - bez czego policja nie może zatrzymać europosła i doprowadzić na przesłuchanie. - Ziobro już dwa razy nie stawił się na przesłuchanie, powołując się na "ważne czynności", co według prawa nie jest właściwym usprawiedliwieniem niestawiennictwa - dodał Kaczmarek.

Według niego właśnie dziś Ziobro nie stawił się po raz kolejny. Wyjaśnił, że skoro prokuratura jest "gospodarzem sprawy", a oni dwaj mają status poszkodowanych w tym śledztwie, prokuratura może zainicjować wystąpienie do europarlamentu o uchylenie immunitetu Ziobry w tym zakresie.

Kaczmarek i Netzel twierdzą, że Ziobro składał w wątku Netzla fałszywe zeznania przed sejmową komisją śledczą ds. nacisków. - Mamy dokumenty potwierdzające inną wersję niż przedstawił to pan Ziobro podczas konfrontacji z Netzlem przed komisją - dodał Kaczmarek. Wyraził zdziwienie, że bez wyjaśnienia tego wątku komisja zamierza zakończyć swe prace.

Reklama
Reklama

Ziobro: nie ma sensu komentować cyrkowych sztuczek

- To jest nieprawdziwa informacja, że nie usprawiedliwiłem swojego niestawiennictwa - powiedział  Ziobro. Jak wyjaśnił, cztery dni wcześniej do prokuratury trafił jego wniosek o przesunięcie terminu przesłuchania. - Wskazałem w nim, że mam inne ważne obowiązki poselskie, które utrudniają mi dotarcie do prokuratury 4 sierpnia - powiedział były minister sprawiedliwości.

Dodał, że w swoim wniosku zaproponował również inny termin przesłuchania. - Prokurator zaakceptował ten mój wniosek i wyznaczył kolejne przesłuchanie na 25 sierpnia - powiedział.

Ziobro ocenił, że Kaczmarek ma już na swoim koncie składanie fałszywych zeznań i w związku z tym jest "człowiekiem zupełnie niewiarygodnym". - To, co on robi, traktuję jako cyrk. Cyrkowych sztuczek nie widzę powodu komentować - dodał.

Były minister sprawiedliwości powiedział ponadto, że "na przestrzeni czterech lat rządów PO był ponad sześćdziesiąt razy wzywany do różnych prokuratur". - Stawiałem się zawsze, kiedy było to tylko możliwe. Wszystkie prawie postępowania są już umorzone - podkreślił.

- To rekord świata, jeśli chodzi o państwa demokratyczne, że byłego prokuratora generalnego tak często się wzywa - nie dlatego, że był uwikłany w afery czy korupcję, tylko dlatego, że ścigał korupcję, niektórzy twierdzą, że za ostro - dodał.

O sprawie jako pierwszy poinformował RMF FM.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama