Reklama

Wałęsa: Nie przyjechałem motorówką do stoczni

Lech Wałęsa chce, by prokuratura zbadała doniesienia mediów jakoby, ABW dysponowała nagraniem rozmowy oficerów WSI, którzy twierdzili, że były prezydent na strajk w stoczni został dowieziony

Aktualizacja: 28.02.2012 16:25 Publikacja: 28.02.2012 14:28

Lech Wałęsa

Lech Wałęsa

Foto: Fotorzepa, Danuta Matloch Danuta Matloch

Taką informację podał wczoraj "Nasz Dziennik".

Do powstania nagrania miało dojść w listopadzie 2007 roku w hotelu Marriott. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zarejestrowała rozmowę dwóch byłych oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych, którzy znani są też z toczącej się przed sądem sprawy związanej z rzekomą korupcją przy weryfikacji tych służb.

Płk Leszek Tobiasz zmarł dwa tygodnie temu. Był świadkiem w sprawie. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie. Płk Aleksander L. zasiadł na ławie oskarżonych. W 2007 r. to on miał wyjawić Tobiaszowi, że udział Wałęsy w strajku został zaplanowany przez aparat bezpieczeństwa PRL.

- Waga Andrzej [adm. Romuald Andrzej Waga - przyp. red.] był dowódcą kutra (...) który przewoził Lecha - relacjonuje słowa L. "Nasz Dziennik". Według niego prawdziwe informacje w tej sprawie posiadł historyk Sławomir Cenckiewicz, współautor książki o byłym prezydencie.

Wałęsa na antenie RMF FM zaprzecza, by do stoczni dostał się w opisany sposób. - Ta motorówka się wciąż tu i ówdzie pojawia, więc może rzeczywiście było, tylko ja w tym nie uczestniczyłem. Więc proszę teraz przeprowadzić dokładne dochodzenie i wykazać co z tą motorówką było - stwierdził. - Jeśli mówią, że byłem to musiał być sobowtór - dodał.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama