Politycy dyskutowali w programie "Kawa na ławę" w TVN24.
Kurski: przerażający dobry humor
Jacek Kurski z Solidarnej Polski stwierdził, że przerażający jest dobry humor premiera Donalda Tuska, szefa MSZ Radosława Sikorskiego i unijnego komisarza Janusza Lewanowskiego. - Wyjaśnienia są mętne, chwiejne i niespójne, a poza tym czeka nas wielka walka o domknięcie budżetu na 2014-2020 i ta wpadka polskiego rządu może być wykorzystana przeciwko nam - powiedział Kurski.
- PO odpowiada za historyczną kompromitację tej wielkiej, cywilizacyjnej szansy - dodał. Solidarna Polska liczy, że w tej sytuacji inne partie poprą wniosek o odwołanie ministra transportu Sławomira Nowaka. - Rząd szkodzi podstawowym interesom Polski - ocenił Jacek Kurski.
Zarzuty odpierał Krzysztof Kwiatkowski z PO, przypominając, że KE 190 razy decydowała o wstrzymaniu dotacji dla państw członkowskich, w tym tylko dwukrotnie w przypadku Polski. - Chcielibyśmy, aby takich przypadków w ogóle nie było, ale jeśli mówić o przykładzie Polski, to inne kraje nam zazdroszczą sytuacji, w której nieprawidłowości są tak mało liczne - powiedział Kwiatkowski.
Bruksela blokuje 3,5 mld zł na drogi. Co dalej?
Miller: z porażki chcą zrobić sukces
Leszek Miller z SLD przekonywał, że Komisja Europejska miała prawo interweniować. Jego zdaniem, nie ma sensu przywiązywać wagi do opinii jednej brytyjskiej gazety ("Daily Telegraph" twierdzi, że wstrzymanie dotacji zaszkodzi nam w budżetowych negocjacjach), która nie jest stanowiskiem rządu, jak i też opinii ministra Sikorskiego, który z porażki chce zrobić sukces.
- Najpierw polscy ministrowie udawali, że nie wiedzą, o co chodzi, karmili nas spiskową teorią, że ma to związek z dyskusją budżetową, potem pojechali do Brukseli, żeby się dowiedzieć o co chodzi, ale po wizycie w Brukseli nic się nie zmieniło, środki nadal nie są przekazywane - powiedział Miller.
- Apeluję, aby po raz kolejny spokojnie do obowiązującej ustawy o zamówieniach publicznych, Sojusz już dawno złożył swoje propozycje - dodał Miller.
Kalinowski: jest okazja, żeby tłuc
Jarosław Kalinowski z PSL uważa, że nie ma się co dziwić, iż w związku z wstrzymaniem dotacji opozycja "tłucze w rządzących, jak w bęben, bo jest okazja, żeby tłuc i pokazywać, że rząd jest nieudolny".
- To nasze służby wykryły ten przekręt i to jest najważniejsze, bo gdyby służby kontrolne Komisji Europejskiej wychwyciły tę sprawę, to mielibyśmy rzeczywiście wielki problem - przypomniał Kalinowski.
Girzyński: porażający brak odpowiedzialności
Zbigniew Girzyński z PiS, zarzucił PO, że miała ogromne pieniądze wynegocjowane w Brukseli na drogi jeszcze przez rząd PiS i ich nie wykorzystała.
- Brak odpowiedzialności koalicjantów nie jest już śmieszny, ale przerażający - ocenił. Przejawia się to choćby, jak stwierdził, w doborze kard w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, którą kierują osoby bez odpowiednich kompetencji.
Jego zdaniem, m.in. dlatego kłopoty z wykonawcami dróg dopiero się zaczynają.