Reklama

Prokuratura : Bezpieczeństwo na kolei jest ważne dla urzędników

Nie było niedopełnienia obowiązków przez urzędników resortu transportu w związku z niepodjęciem działań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa w transporcie kolejowym w kontekście katastrofy pod Szczekocinami – uznała stołeczna prokuratura. I umorzyła postępowanie w tej sprawie

Publikacja: 08.02.2013 17:48

Prokuratura : Bezpieczeństwo na kolei jest ważne dla urzędników

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Zawiadomienie w tej sprawie od osoby fizycznej wpłynęło do śledczych w maju ub. roku. Było bardzo lakoniczne. Uzupełniono je o list Leszka Miętka Prezydenta Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce do Sławomira Nowaka, ministra transportu. Opisane zostały w nim zagrożenia dla prawidłowego funkcjonowania sieci i trakcji kolejowych na terenie Polski spowodowane zaniedbaniami w systemie szkolenia maszynistów, braku prawidłowych przepisów umożliwiających prawidłowe funkcjonowanie transportu kolejowego w Polsce. Leszek Miętek wskazywał w swoim liście, że problemy z bezpieczeństwem na kolei wynikają z liberalizacji rynku kolejowego, braku standardów bezpieczeństwa, które uwzględniały by mnogość firm przewozowych na torach.

Reklama
Reklama

Przeczytaj więcej o katastrofie pod Szczekocinami

– Poza tym szkolenia maszynistów nie są właściwe. Takie uprawnienia można dostać po czteromiesięcznym okresie przyuczenia – podkreślał Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce. Jego zdaniem, choć przepisy, które na to pozwalają nie są sprzeczne z rozporządzeniem w sprawie szkoleń maszynistów, stwarzają realne zagrożenie bezpieczeństwa. Związkowiec zwrócił też uwagę na to, że w Polsce nikt nie kontroluje czasu pracy maszynistów zatrudnionych u różnych przewoźników.

– Pracodawcy nie wiedzą nawet, czy ich pracownicy nie wykonują takiej pracy u innych przewoźników – zauważył Miętek. Zwrócił on też uwagę, że zagrożenie na torach stwarzają dopuszczone do eksploatacji w niezliczonej ilości prototypy pojazdów. – Poza tym brakuje nowoczesnych systemów sterowania ruchem kolejowym – dodawał w swym piśmie związkowiec.

Katastrofa pod Szczekocinami z lotu ptaka

Reklama
Reklama

Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce skierował do ministra Nowaka prośbę o podjęcie działań, aby niezwłocznie poprawić stan bezpieczeństwa ruchu kolejowego.

Przesłuchiwany w prokuraturze związkowiec potwierdził wszystkie tezy swojego listu, ale nie potrafił stwierdzić, który konkretnie urzędnik nie dopełnił swoich obowiązków w tym zakresie. Jego zdaniem w Polsce powinno być zmienione prawo związane z bezpieczeństwem w ruchu kolejowym. Prokuratura wystąpiła do ministra transportu z pytaniami m.in. o to, jakie kroki podjął resort w związku z zagrożeniami na kolei sygnalizowanymi przez Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych. W odpowiedzi resort wyjaśnił, że w ministerstwie działa Zespół ds. Bezpieczeństwa w Transporcie Kolejowym. W jego skład wchodzą m.in. przedstawiciele przewoźników, związkowcy oraz Urzędu Transportu Kolejowego (UTK). W strukturach tej ostatniej instytucji jest komórka zajmująca się bezpieczeństwem. Jej pracownicy prowadzą kontrole u przewoźników i zarządców infrastruktury oraz innych podmiotów związanych z transportem kolejowym. W 2011 roku było 476 takich kontroli.

- Nie ma potrzeby tworzenia kolejnego organu zajmującego się bezpieczeństwem – stwierdził resort Nowaka. Ministerstwo zauważyło, że po wypadkach kolejowych, do jakich doszło w ostatnich latach prezes UTK może opracowywać instrukcje i zalecenia z zakresu bezpieczeństwa w transporcie lądowym. Resort przyznał, że prowadzone są prace w celu ujednolicenia instrukcji dla maszynistów i dyżurnych ruchu. Resort przyznał też, że w rozporządzeniu dotyczącym licencji dla maszynistów jest wskazana minimalna liczba godzin szkolenia teoretycznego i praktycznego.

– Liczba minimalnych godzin szkoleń zostanie zmieniona – zapewnia ministerstwo. W porozumieniu z resortem edukacji chce ono tworzyć klasy kolejowe w technikach. UTK w porozumieniu z Inspekcją Pracy ma kontrolować przestrzeganie czasu pracy przez zarządców infrastruktury, przewoźników kolejowych czy użytkowników bocznic. Ministerstwo chce też, by maszyniści pracujący u więcej niż jednego przewoźnika składali oświadczenia dotyczące czasu pracy. Resort zapewnił też, że stale modernizowany jest tabor. Przypomniano też, że Polska zgodziła się wdrożyć System Zarządzania Ruchem Kolejowym ERTMS na liniach priorytetowych czy modernizowanych ze środków europejskich.

Z ustaleń zebranych przez prokuraturę wynika, że Państwowa Komisja Badania Wypadków kolejowych wydała szereg rekomendacji, których celem było poprawa bezpieczeństwa ruchu kolejowego. UTK potem sprawdzał, czy zostały one wdrożone.

Reklama
Reklama

Prokuratura zdecydowała się umorzyć śledztwo w tej sprawie. – Nie stwierdziliśmy  znamion czynu zabronionego w działaniu urzędników z Ministerstwa Transportu oraz pracowników Urzędu Transportu Kolejowego – mówi prok. Dariusz Ślepokura, rzecznik stołecznej prokuratury. – Odpowiednie komórki obu urzędów podjęły wszelkie możliwe prawem działania – tłumaczy prok. Ślepokura.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama