Reklama

Odpowie za fałszywe zgłoszenie

Pijany mężczyzna zgłosił policji, że załamał się pod nim lód na jeziorze. Służby ratunkowe przez dwie godziny szukały topielca. To był żart.
Odpowie za fałszywe zgłoszenie

Foto: Fotorzepa/Łukasz Solski

Zgłoszenie wpłynęło do policji pod numer 112. - Mężczyzna, który dzwonił po pomoc mówił, że wpadł do wody, bo załamał się pod nim lód – opowiada Anna Fic, rzecznik warmińsko-mazurskiej policji.

Na pomoc topiącemu się mężczyźnie ruszyli policjanci i strażacy  z Lidzbarka Welskiego, bo to na terenie tej miejscowości miało dojść do tragedii.

W poszukiwania zaangażowano tez pogotowie lotnicze i płetwonurkowie. Jak się okazało lód na jeziorze Lidzbarskim był cały, a poszkodowanego nie odnaleziono. Wędkarze, których policja prosiła o pomoc też nic nie wiedzieli.

– Akcja trwała prawie dwie godziny. Nikogo na jeziorze nie znaleziono – opowiada policjantka. Funkcjonariusze dotarli do mężczyzny, który zgłaszał interwencję i zatrzymali go.

To był 26-letni Leszek I. Był pijany. Miał ponad dwa promile alkoholu. Leszek I. początkowo twierdził, że wpadł do jeziora, ale wyciągnęli go koledzy.

Reklama
Reklama

– Jednak jego relacja była jednak niespójna i mało wiarygodna. Później przyznał w końcu, że zadzwonił na numer alarmowy dla żartu, kiedy pił piwo. Nie spodziewał się, że jeden telefon spowoduje tyle niepotrzebnych działań – mówi Anna Fic.

Policjantka dodaje, że nawet najgłupszy żart służby ratunkowe traktują śmiertelnie poważnie. - Tak samo przez sąd zostanie potraktowany ten dowcipniś – dodaje policjantka.

Podkreśla, że mężczyzna, który na darmo angażował służby ratunkowe odpowie przed sądem. Grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności, albo grzywny do 1500 złotych. 26-latek może także ponieść koszty akcji służb ratunkowych.

- Dobrze, że nikomu nic się nie stało. Nawet najgłupszy żart musimy traktować śmiertelnie poważnie. W tym czasie ktoś naprawdę mógł potrzebować pomocy policjantów, strażaków, czy pogotowia ratunkowego. Czy sprawca fałszywego alarmu pomyślał o tym? – pyta jeden z policjantów, który brał udział w poszukiwaniach.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
pogoda
Nadchodzą zmiany w pogodzie. IMGW ostrzega przed burzami
Kraj
„Rzecz w tym”: Plusy i minusy SAFE
Kraj
Warszawa chce nadal finansować Ukraińców. „Z własnej inicjatywy i z własnych środków”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama