– Najważniejsze było pierwszych pięć minut jego wystąpienia, reszty można było nie słuchać – powiedział „Rz" moskiewski analityk Andriej Piontkowskij.
W ciągu tych pierwszych minut prezydent Putin mówił głównie o konflikcie z Turcją. Zapowiedział odwet za zestrzelenie rosyjskiego samolotu. „Jeśli wydaje im się, że wywiną się pomidorami albo jakimiś ograniczeniami w budownictwie czy innych sferach, to głęboko się mylą" – powiedział o Turkach, nawiązując do rosyjskich sankcji na tamtejszą produkcję rolną i firmy budowlane.