Rakieta, która wyniosła w kosmos sondę Parker Solar Probe, została wystrzelona z Przylądka Canaveral na Florydzie. Pierwsza próba wyniesienia satelity na orbitę, przeprowadzona 24 godziny wcześniej nie powiodła się.

Sonda ma stać się najszybciej poruszającym się obiektem stworzonym przez człowieka w historii.

Dane zebrane przez sondę mają pomóc odpowiedzieć na pytania dotyczące aktywności Słońca.

Sonda zmierza w stronę zewnętrznej atmosfery Słońca, czyli tzw. korony. Za sześć tygodni transportowana przez rakietę Delta-IV sonda ma minąć Wenus. Po kolejnych sześciu tygodniach dotrze do Słońca.

W ciągu siedmiu lat misji sonda ma okrążyć Słońce 24 razy badając koronę, miejsce, gdzie zachodzi najwięcej aktywności Słońca mających wpływ na Ziemię.

Sonda znajdzie się w odległości nieco ponad 6 mln km od powierzchni Słońca.

- Wiem, że może to się wydawać niezbyt blisko, ale jeśli wyobrazimy sobie, że Słońce i Ziemię dzieliłby metr, Parker Solar Probe znalazłby się zaledwie 4 cm od Słońca - tłumaczy cytowana przez BBC dr Nicky Fox. Fox dodaje, że sonda zbliża się do Słońca z prędkością 690 000 km na godzinę. - Z Nowego Jorku do Tokio (doleciałaby) w minutę - zauważa.