Artykuł na ten temat naukowcy z Hiszpanii, Holandii i Argentyny upublicznili na platformie arXiv. Jest ona przeznaczona do publikacji tzw. preprintów, czyli wstępnych wersji tekstów naukowych, które nie zostały jeszcze zawarte w czasopismach naukowych. Opisywane badania zostały już zaakceptowane do publikacji w „Astronomy and Astrophysics”, europejskim czasopiśmie obejmującym zagadnienia z zakresu astronomii i astrofizyki. Powstało ono w 1968 r. na bazie wielu czasopism europejskich o długiej tradycji. Jest wydawane we Francji przez EDP Sciences, na zlecenie Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO).

Czytaj więcej

Wrak bombowca na dnie Zatoki Gdańskiej. Odkrycie nurków niedaleko portu w Gdyni

Naukowcy od dawna podejrzewali, że w naszej galaktyce istnieją mikroblazary

Do tej pory astronomowie zidentyfikowali poza naszą galaktyką wiele blazarów, czyli, tłumacząc najprościej, czarnych dziur, które wyrzucają w przestrzeń kosmiczną strumienie plazmy z prędkością bliską prędkości światła. Strumienie te mogą rozciągać się na miliony lat świetlnych. Blazarami są często supermasywne czarne dziury znajdujące się w centrach innych galaktyk.

Naukowcy od dawna uważali, że w naszej galaktyce istnieją mikroblazary, ale aż do teraz nigdy żadnego nie dostrzegli.

Czytaj więcej

Elementy niemieckiej rakiety odkryte na Podkarpaciu. W akcji brało udział ponad 40 osób

Astronomowie odkryli pierwszy w naszej galaktyce mikroblazar

Odkryty przez astronomów mikroblazar w Drodze Mlecznej jest oddalony od Ziemi o zaledwie 12 tys. lat świetlnych. Otrzymał nazwę IRAS 18293-0941. Obiekt odkryty został już w 1983 r. przez holendersko-amerykańskiego satelitę IRAS. Wówczas jednak astronomowie byli w stanie zauważyć jedynie, że z niezidentyfikowanego źródła punktowego dochodziło mnóstwo promieniowania podczerwonego.

– Wszystko, co dotyczy obiektu IRAS 18293-0941, kryło się na widoku. Znajduje się on za tak ogromną chmurą pyłu, że na zwykłych zdjęciach optycznych jest praktycznie niewidoczny. Został skatalogowany kilkadziesiąt lat temu, a potem praktycznie popadł w zapomnienie – powiedział  Josep Martí z Uniwersytetu w Jaén, jeden z autorów badania cytowany przez serwis EarthSky.

Dopiero dalsze badania z wykorzystaniem największych teleskopów świata doprowadziły naukowców do wniosku, że ta ogromna ilość energii podczerwonej jest strumieniem pochodzącym z mikroblazara. Po kolejnych badaniach hipoteza ta została potwierdzona.

Czytaj więcej

Zmiany były wyraźne już po 7 dniach. Naukowcy obalili popularny mit o treningu siłowym

Odkryty mikroblazar to jeden z najpotężniejszych akceleratorów cząstek w Drodze Mlecznej

Naukowcy twierdzą, że IRAS 18293-0941 to układ podwójny składający się z krążących wokół siebie czarnej dziury o masie około 10 razy większej od masy Słońca oraz gorącej, masywnej gwiazdy. Czarna dziura pochłania materię gwiazdy, a następnie część wyrzuca – z prędkością trzech czwartych prędkości światła – w przestrzeń kosmiczną w postaci dwóch przeciwległych strumieni plazmy.

Jeden z nich skierowany jest prosto na Ziemię – stąd widok punktowego źródła energii podczerwonej. Z kolei drugi biegnie w przeciwnym kierunku. Chociaż go nie widzimy, to naukowcom udało się udowodnić jego istnienie. Gdy bowiem strumień plazmy dociera do środowiska międzygwiezdnego, ogrzewa znajdujący się tam gaz i pył, tworząc „gorący punkt”, który w danych astronomicznych pojawia się jako źródło wysokoenergetycznego promieniowania gamma.

Jak pisze serwis Phys.org, „[…] cząstki są przyspieszane niemal do prędkości światła, osiągając energię sięgającą petaelektronowoltów. To sprawia, że mikroblazar jest jednym z najpotężniejszych akceleratorów cząstek w Drodze Mlecznej – około 100 razy potężniejszym niż Wielki Zderzacz Hadronów, najpotężniejszy akcelerator cząstek na Ziemi”.

Astronomowie mają nadzieję, że odkrycie pierwszego w naszej galaktyce mikroblazara będzie okazją do dokładniejszego zbadania tego, jak zachowują się te tajemnicze obiekty oraz jaki wpływ wywierają na inne aspekty powstawania, budowy i ewolucji gwiazd, planet i galaktyk.