Reklama

Lekarz papieża: Franciszka nie można było ocalić, nie cierpiał

Sergio Alfieri, kierujący zespołem lekarzy, którzy zajmowali się papieżem, w wywiadzie dla „Corriere della Sera” opowiada o ostatnich chwilach życia Franciszka.

Publikacja: 24.04.2025 12:25

Papież Franciszek zmarł 21 kwietnia

Papież Franciszek zmarł 21 kwietnia

Foto: REUTERS/Guglielmo Mangiapane

arb

Papież Franciszek zmarł rankiem 21 kwietnia po doznaniu udaru, w wyniku którego zapadł w śpiączkę. Bezpośrednią przyczyną zgonu była niewydolność serca. Ojciec Święty miał 88 lat.

Sergio Alfieri: Gdybyśmy zabrali papieża Franciszka do szpitala, umarłby w drodze

Ze słów Alfieriego wynika, że udar, którego doznał papież, był niespodziewany. Franciszek nie doświadczał w ostatnich chwilach życia nadmiernego bólu, a lekarze nie byli w stanie ocalić jego życia.

Alfieri, lekarz z kliniki Gemelli, nadzorował leczenie papieża, gdy ten w lutym i marcu przez pięć tygodni przebywał w szpitalu z powodu obustronnego zapalenia płuc.

W rozmowie z włoskim dziennikiem Alfieri wspomina, że otrzymał 21 kwietnia ok. 5:30 rano telefon, by natychmiast przyjechał do Watykanu. Na miejscu był ok. 20 minut później.

Czytaj więcej

Z jakimi problemami ze zdrowiem borykał się papież Franciszek?
Reklama
Reklama

– Wszedłem do jego pokoju i (Franciszek) miał otwarte oczy – mówi lekarz w rozmowie z włoskim dziennikiem. – Ustaliłem, że nie ma problemów oddechowych. Potem spytałem go o imię, ale nie odpowiedział – dodaje. – W tym momencie wiedziałem, że nic nie można zrobić. Był w śpiączce – mówi Alfieri.

Z kolei w rozmowie z „La Repubblica” Alfieri twierdzi, że niektórzy przedstawiciele Watykanu chcieli, aby przenieść Franciszka do szpitala. – Umarłby w drodze – tłumaczy. – Przeprowadzenie tomografii komputerowej pozwoliłoby na precyzyjniejszą diagnozę, ale na nic więcej. To był jeden z tych udarów, które w ciągu godziny kończą życie – dodaje.

Wiedzieliśmy, że chce wrócić do domu (z kliniki Gemelli), by znów być papieżem, do ostatniej chwili. Nie zawiódł nas

Sergio Alfieri, kierujący zespołem lekarzy, którzy zajmowali się papieżem

Lekarz opiekujący się papieżem: W ostatnich dniach żałował jednego

W czasie pięciotygodniowego pobytu w klinice Gemelli stan papieża przez pewien czas był krytyczny, ale po najpoważniejszym kryzysie, gdy lekarze obawiali się o życie papieża, stan zdrowia Franciszka zaczął się poprawiać. W Wielką Niedzielę Ojciec Święty przemówił do wiernych zgromadzonych na Placu Św. Piotra, co uznano za dowód, że jego rehabilitacja, która miała trwać dwa miesiące, przebiega dobrze.

W Wielką Niedzielę papież spotkał się też z wiceprezydentem USA J.D. Vancem. 17 kwietnia odwiedził więzienie w Rzymie, gdzie spotkał się z osadzonymi. Mimo złego stanu zdrowia miał cały czas wykonywać obowiązki służbowe.

Alfieri zapewnia, że papież słuchał lekarzy, którzy prosili go, aby nie przeciążał się. – Powrót do pracy był częścią jego terapii – zaznacza. Przed 21 kwietnia lekarz widział papieża w sobotę po południu. – Był w dobrej formie – mówi, wspominając, że przyniósł Franciszkowi ciasto o smaku, który Ojciec Święty lubił. Papież miał mu powiedzieć: „Czuję się dobrze, zacząłem znów pracować, podoba mi się to”.

Reklama
Reklama

– Wiedzieliśmy, że chce wrócić do domu (z kliniki Gemelli), by znów być papieżem, do ostatniej chwili. Nie zawiódł nas – podkreśla lekarz.

W wywiadzie dla „La Repubblica” lekarz zdradza, że Franciszek, po wizycie w rzymskim więzieniu w Wielki Czwartek, żałował, że nie mógł osobiście obmyć nóg więźniom. – Tym razem nie mogłem tego zrobić – takie miały być ostatnie słowa, jakie Alfieri usłyszał od Franciszka.

Kościół
Papież alarmuje: Wojna znów wraca do łask. Mówił o Ukrainie i Palestyńczykach
Kościół
Papież wezwał kardynałów. Pierwsze takie spotkanie zorganizowane przez Leona XIV
Kościół
Papież Leon XIV zabrał głos po zatrzymaniu Maduro, wskazał na suwerenność Wenezueli
Kościół
Pielgrzymka Leona XIV. Maronicki mnich o wyjątkowym powołaniu Libanu
Kościół
Pierwsza podróż Leona XIV pokazuje kierunek jego pontyfikatu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama