Po odwiedzeniu Indonezji oraz Papui-Nowej Gwinei w poniedziałek przybył do Timoru Wschodniego, prawie w całości katolickiego kraju, niepodległego od 2002 roku.

Duchowni katoliccy wśród bohaterów walki o niepodległość

Timor Wschodni to dawna kolonia portugalska na połowie wyspy Timor. Po opuszczeniu go w 1975 roku przez Portugalczyków był okupowany przez Indonezję, do której nadal należy zachodnia część wyspy.

Czytaj więcej

Papież: Indonezja daje przykład. W innych państwach wolą psy i koty zamiast dzieci

Wśród bohaterów walki o niepodległość byli duchowni katoliccy, w tym biskup Carlos Ximenes Belo, który wraz z José Ramosem-Hortą, obecnie prezydentem kraju, dostał w 1996 r. pokojową Nagrodę Nobla. Biskupa Belo nie ma na wyspie, Watykan ukarał go „ograniczeniami” i odesłał dwa lata temu do Europy, gdy wybuchł skandal. Holenderska gazeta napisała, że przed laty wykorzystywał seksualnie chłopców. Niektórzy oczekują, że papież odniesie się do sprawy.

700 tysięcy osób na spotkaniu z papieżem

Na najważniejszym wydarzeniu – wtorkowej mszy w stolicy, Dili – spodziewanych jest 700 tys. ludzi, a Timor Wschodni ma 1,3 mln mieszkańców.

W drodze powrotnej do Rzymu papież odwiedzi jeszcze Singapur.