W parafiach w całym kraju wierni modlą się o pokój na świecie i o przestrzeganie wolności religijnej. Zbierane są też pieniądze na rzecz pomocy dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie organizowanej przez polską sekcję papieskiego stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie".
- Co roku z powodu wiary ginie sto tysięcy chrześcijan. Co dziesiąty jest represjonowany. Jesteśmy głosem tych, których głos nie jest słyszany – mówi ksiądz Waldemar Cisło, dyrektor polskiego oddziału Pomocy Kościołowi w Potrzebie.
Jego zdaniem najważniejsze zadanie także dla nas, to modlitwa, pomoc materialna i mówienie za prześladowanych.
Ks. Paweł Rytel-Andrianik rzecznik Konferencji Episkopatu Polski podkreśla, że chrześcijanie żyjący na Bliskim Wschodzie potrzebują modlitewnego i materialnego wsparcia, mieszkają w miejscach, o których czytamy w Biblii.
- Obecnie także od nas zależy, czy Kościół katolicki przetrwa na Bliskim Wschodzie, czy też pozostanie tam tylko muzeum biblijne – tłumaczy ks. Rytel-Andrianik.
Rzecznik Episkopatu zachęca do włączenia się w IX Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym, który tradycyjnie jest obchodzony w drugą niedzielę listopada.
W tym roku jego hasło brzmi: „Ocalmy chrześcijan na Bliskim Wschodzie". Wsparcia można udzielić m.in. poprzez ofiary składane do puszek przed kościołami.
- Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie żyją często w nieprzyjaznym środowisku dla swej wiary. Zdarza się, że narażają swoje życie. Niektórzy giną za wiarę w Chrystusa. Nasi bracia dają żywe świadectwo wiary w niezwykle trudnych warunkach – przypomina ks. Rytel-Andrianik.
Dodaje, że warunki bytowania są naprawdę ciężkie. - Jako bracia i siostry w wierze nie możemy zostawiać ich samym sobie. Bp Antoine Chbeir z diecezji Tartus w Syrii, który ostatnio był w Polsce, wskazał, że najbardziej potrzebna jest pomoc przy budowie i wyposażeniu szkół oraz szpitali – tłumaczy rzecznik Episkopatu.
Zauważa, że dla chrześcijan z Bliskiego Wschodu solidarność jest niezwykle istotna, a modlitwa i pomoc materialna są dla nich oznaką tego, że nie zostali opuszczeni, że Kościół o nich pamięta, a wparcie psychologiczne jest również bardzo istotne i pozwala przetrwać trudne chwile, które często związane są z prześladowaniami za wiarę.
- To codzienna rzeczywistość dla wielu chrześcijan. Na Bliskim Wschodzie są biblijne korzenie chrześcijaństwa, dlatego tym bardziej musimy zrobić wszystko, by Kościół katolicki tam przetrwał – dodaje ks. Rytel-Andrianik.
Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym został ustanowiony przez Konferencję Episkopatu Polski podczas 346. Zebrania Plenarnego 8 listopada 2008 roku.
Podjęto wtedy decyzję, że wsparcie materialne będzie kierowana do potrzebujących za pośrednictwem Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie".
W ramach tegorocznego Dnia Solidarności można pomóc chrześcijanom na Bliskim Wschodzie wrzucając datek do puszki w kościele lub wysyłając SMS: Ratuję pod numer 72405.