Podczas krótkiej, improwizowanej homilii zwrócił uwagę, że Zmartwychwstanie "było ogromnym zaskoczeniem i sensacją. Wówczas niemal każdy śpieszył się  i biegł, by zobaczyć na własne oczy co się stało".

"To co chciałem wam powiedzieć, zawiera się w pytaniu: A ja co? Mam serce otwarte na niespodzianki Pana Boga? Jestem zdolny przyjąć je natychmiast, czy też powiem sobie jak zawsze: jutro zobaczymy?” - mówił papież.

Papież zaapelował też o pokój w udręczonej Syrii. "Niech w tę Wielkanoc światło  zmartwychwstałego Chrystusa oświeci sumienia wszystkich przywódców politycznych i wojskowych, aby położono kres trwającej eksterminacji, szanowano prawo humanitarne i zatroszczono się o ułatwienie dostępu do pomocy, której ci nasi bracia i siostry pilnie potrzebują" - mówił. Wezwał też do zapewnienia warunków dla powrotu osób wysiedlonych.

Papież apelował również o pojednanie w Ziemi Świętej, dialog na Półwyspie Koreańskim oraz pomoc humanitarną dla ludności Ukrainy.

 

Na zakończenie uroczystości papież wygłosił orędzie wielkanocne i udzielił błogosławieństwa Urbi et Orbi.

Na Plac Świętego Piotra przybyło dziś kilkadziesiąt tysięcy ludzi. By wejść na uroczystości, ludzie stali w długich kolejkach do szczegółowych kontroli. W tym roku wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa w związku z utrzymującym się zagrożeniem terrorystycznym.