Inaugurację roku akademickiego poprzedziła msza św. odprawiona w sanktuarium św. Jana Pawła II. Homilię wygłosił abp Jędraszewski. Nawiązując do poety Friedricha Hölderlina i filozofa Martina Heideggera ocenił, że „marność zdaje się osiągać takie poziomy, które budzą lęk i zagubienie”. - Jak można być człowiekiem w tym dzisiejszym tak zwanym postępowym świecie? W świecie, w którym człowiek ma żyć bez wiary, „jakby Boga nie było”; ma żyć wyrzekając się rozumu, w epoce ogłoszonej jako czas „post-prawdy”, w epoce, w której pragnie budować się bardzo często sukces polityczny i poparcie społeczeństwa, budując swój program na fake newsach a niekiedy wprost na ordynarnych kłamstwach. Jak żyć w czasie, jak być człowiekiem, w którym nie rozum ma decydować o sile argumentów, ale emocje? - pytał metropolita krakowski.

Jak mówił arcybiskup, „nie może być większego oskarżenia niż to kierowane wobec ludzi, którzy krępują prawdę”. - A krępują prawdę, ponieważ nie chcą uznać za prawdziwe to, co jest jawne, co doświadczamy przez nasze zmysły, podziwiając piękno tego świata, piękno, które domaga się poszukiwania fundamentu tego, co podziwiamy, co nas tak potrafi głęboko przeniknąć, zauroczyć. Właśnie po to, by z tego zachwytu zrodził się hymn na cześć tego, który wszystko powołał do istnienia. Najgorsze jest to, że ci, którzy zakładają pęta prawdzie, doznają szczególnego upokorzenia - kontynuował.

- Nie może być większego upokorzenia dla zdolności poznawczych człowieka, tak samo jak nie może bardziej upokarzać człowieka jego życie niemoralne, wynikające z tego, że człowiek odwraca się od jedynego Pana. To z tego właśnie odwrócenia się od Boga ludzie czynią to, co się im czynić nie godzi. Święty Paweł zwraca tu zwłaszcza uwagę na związki homoseksualne w odniesieniu zarówno do kobiet jak i do mężczyzn, którzy żyjąc właśnie tak zaprzeczają godności własnego człowieczeństwa - powiedział abp Jędraszewski.

Czytaj więcej

Papież powiadomiony o tuszowaniu molestowania przez abpa Jędraszewskiego

W Liście do Rzymian, do którego nawiązywał abp Jędraszewski, św. Paweł pisał o poganach, wydanych przez Boga „na pastwę bezecnych namiętności”. „Mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi” - czytamy w Liście do Rzymian (przekład Biblii Tysiąclecia).

Abp Jędraszewski mówił dalej, że ludzie odwracają się od Jezusa, a ich życie staje się „jednym wielkim ośmieszeniem własnego rozumu”, ponieważ - o czym pisał Jan Paweł II w „Pamięci i tożsamości” - „odrzucono Boga jako Stwórcę i jako źródło stanowienia o tym, co dobre i co złe” oraz odrzucono „pojęcie natury ludzkiej”.