Wypowiedź Nitrasa odbiły się szerokim echem, skrytykowali je m.in. posłowie opozycji, w tym były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, który ocenił, że wypowiedź Nitrasa była „niedopuszczalna i niemądra”. Sam Nitras był o swe słowa pytany w poniedziałek w Polsat News. Powiedział, że został wychowany w katolicyzmie i uważa się za chrześcijanina, ale nie chodzi do kościoła. - Mniej niż 20 proc. szczecinian chodzi co niedzielę do kościoła - dodał.

Dowiedz się więcej: „Opiłować katolików z pewnych przywilejów”. Sławomir Nitras: Nie mogę przeprosić

W związku z krytyką pod swoim adresem ze strony polityków opozycji Sławomir Nitras został w Polsat News zapytany, czy nie uważa, że powinien przeprosić za słowa o „opiłowywaniu”. - Nie, nie mogę przeprosić, bo nie powiedziałem nic złego. Jeżeli komuś się nie podoba słowo „odpiłować” od przywilejów, to oczywiście mogę znaleźć substytut dla tego słowa - oświadczył. Odnosząc się do głosów krytyki ocenił, że „te wypowiedzi są w dużym stopniu podszyte polityką, interesami bieżącymi”.

Głos w sprawie słów Nitrasa zabrał w niedzielę abp Wacław Depo, w czasie Apelu Jasnogórskiego. Metropolita częstochowski nie prowadził Apelu, ale swoje przesłanie wygłosił przed udzieleniem błogosławieństwa.

- Wobec prób odrzucenia i zmarginalizowania wiary chrześcijańskiej na ziemi polskiej, poprzez tzw. mniejszość religijną, powtarzajmy sobie słowa Psalmu 23: Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną - powiedział.

- A wszystkim przepowiadającym takie tragiczne losy dla katolicyzmu w Polsce, dedykujemy wypowiedź ojca świętego Jana Pawła II z 3 czerwca 1991 roku w Lubaczowie - że nie pozwolimy, aby światopogląd neutralny powodował ateizację na ziemi polskiej - dodał abp Depo. 

Częstochowski hierarcha nie użył dokładnego cytatu. W homilii, wygłoszonej 30 lat temu w czasie IV pielgrzymki do Polski, Jan Paweł II zauważył, że „postulat neutralności światopoglądowej jest słuszny głównie w tym zakresie, że państwo powinno chronić wolność sumienia i wyznania wszystkich swoich obywateli, niezależnie od tego, jaką religię lub światopogląd oni wyznają”. - Ale postulat, ażeby do życia społecznego i państwowego w żaden sposób nie dopuszczać wymiaru świętości, jest postulatem ateizowania państwa i życia społecznego i niewiele ma wspólnego ze światopoglądową neutralnością - dodał