To sedno piątkowej uchwały siedmiu sędziów Izby Cywilnej SN, która odpowiedziała na pytanie Rzecznika Finansowego.

Uchwała rozstrzyga istotną dla sporów frankowych kwestię, gdyż wzajemność umowy kredytu jest warunkiem stosowania w tych sporach tzw. prawa zatrzymania, które wymaga jednoczesnego rozliczenia roszczeń frankowicza i banku. Była to, przynajmniej w pewnym okresie, zmora frankowiczów.

W uzasadnieniu uchwały sędzia Władysław Pawlak wskazał, że w gruncie rzeczy w tej sprawie chodzi o zarzut zatrzymania, choć wprost ta kwestia w pytaniu nie padła. Co się tyczy wzajemności umowy kredytu, to za jej uznaniem przemawia przede wszystkim to, że świadczenie jednej strony ma odpowiadać świadczeniu drugiej strony, a takie kwestie jak to, że kredytobiorca spłaca raty później, już po otrzymaniu kredytu (na co wskazywał prokurator Grzegorz Bucoń), czy uboczne świadczenia wynikające z umowy kredytu, nie znoszą wzajemnego charakteru takiego zobowiązania.

Czytaj więcej

Jest projekt ustawy frankowej. Czy przyspieszy spory frankowiczów z bankami?

Spory frankowe. Jaki charakter ma umowa kredytu bankowego?

O rozstrzygnięcie omawianej kwestii wystąpił w lipcu 2023 r. Rzecznik Finansowy zadając SN pytanie prawne: czy umowa o kredyt bankowy, jako umowa nazwana, uregulowana poza kodeksem cywilnym w prawie bankowym, jest umową wzajemną czy też umową dwustronnie zobowiązującą, ale nie wzajemną?

Już na etapie rozpatrywania wniosku siedmioosobowy skład SN stwierdził, że umowa taka ma charakter wzajemny i istnieją istotne racje za przyznaniem bankom prawa zatrzymania, ale zwrócił się do TSUE o wyjaśnienie granic stosowania tego prawa. TSUE jednak na to pytanie merytorycznie nie odpowiedział, wskazując, że zadane zostało ono abstrakcyjnie, a pytania prejudycjalne mają służyć rozstrzygnięcia kwestii istotnych dla danej sprawy przed sądem.

Jednak w innej sprawie (z 8 maja 2024 r., sygn. akt C 424/22), TSUE wskazał, że przysługiwanie bankowi prawa zatrzymania po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu byłoby sprzeczne z dyrektywą konsumencką. Z kolei w uchwale siedmiu sędziów SN z 19 czerwca 2024 r. (sygn. akt III CZP 31/23), stwierdzono, że prawo zatrzymania nie przysługuje stronie, która może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony (czyli w ten sposób zmniejszyć swój dług).

Czytaj więcej

To był dobry rok dla frankowiczów, a następny może być jeszcze lepszy

Kluczowa uchwała dla frankowiczów? Banki chcą prawa zatrzymania

Problem frankowiczów polega na tym, że jeśli sąd uwzględni wniosek banku i zastosuje prawo zatrzymania to spowoduje wstrzymanie wypłaty zasądzonej od banku kwoty do momentu rozliczenia się kredytobiorcy z bankiem lub zabezpieczenia na jego rzecz spłaty długu, lub też ugodowego zakończenia sporu. Prawnicy frankowiczów dodają, że banki zwyczajnie nie chcą przyznać w procesie, że umowa jest nieważna. W prawie zatrzymania upatrują też presji banków na ugodowe finalizowanie sporu.

Banki twierdzą z kolei, że tylko prawo zatrzymania gwarantuje im zwrot sumy wypłaconej w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, a nie chcą korzystać z potrącenia, bo oświadczenie o potrąceniu nie może być warunkowe. Bank nie może więc złożyć oświadczenia o potrąceniu na wypadek uznania przez sąd umowy za nieważną. Jeżeli bowiem później sąd orzeknie o nieistnieniu miedzy stronami wierzytelności, oświadczenie o potrąceniu nie wywrze żadnych skutków, gdyż wierzytelności nieistniejące nie mogą zostać potrącone.

Kto skorzysta na najnowszej uchwale Sądu Najwyższego dotyczącej frankowiczów? Prawnicy tłumaczą

- Uchwała jest moim zdaniem korzystna dla kredytodawców, bo uznaje umowę kredytu za wzajemną, co otwiera drogę do prawa zatrzymania. Mam nadzieję, że w pisemnym uzasadnieniu SN wyjaśni wprost, że nie ma przeszkód prawnych do stosowania prawa zatrzymania. Tym bardziej, że TSUE nie wykluczył zgłoszenia przez bank prawa zatrzymania, sprawa C-424/22 dotyczyła jednie zatrzymania w kontekście naliczania odsetek, a nie zatrzymania jako takiego – uważa adwokat Wojciech Wandzel.

Czytaj więcej:

Nawigator prawny Poradnik Frankowicze odzyskują prawa do odszkodowań za szkody w ubezpieczonych nieruchomościach

Pro

Oceny ekspertów co do skutków uchwały nie są jednak zgodne.

- Z wzajemnością umowy łączy się możliwość złożenia zarzutu zatrzymania, ale TSUE w sprawie C-424/22 wykluczył możliwość uznawania przez sądy krajowe zarzutu zatrzymania niezgodnego z treścią dyrektywy 93/13. Dostrzegam jednak możliwość wykorzystania tej uchwały przez konsumentów przeciw bankom - wskazuje Wojciech Bochenek, radca prawny.

Z kolei zdaniem adwokata Marcina Szymańskiego piątkowa uchwała bez wątpienia wzbudzi liczne kontrowersje, ale jej praktyczne konsekwencje dla sporów frankowych będą ograniczone. - W przypadku nieważności umowy kredytu nie ma bowiem uzasadnienia dla stosowania środka odsuwającego w czasie rozliczenia się stron umowy, jakim jest zatrzymanie spłat, jeśli każda ze stron może skorzystać z potrącenia, którego bezpośrednim skutkiem jest rozliczenie się w drodze kompensaty wzajemnych wierzytelności – podsumowuje mec. Szymański.

Sygn. akt III CZP 126/22

Opinia dla "Rzeczpospolitej"

Henryk Walczewski, sędzia sądu frankowego

Wzajemność umowy kredytu (art. 487 § 2 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego) sprzyja obu stronom sporu o kredyty walutowe. Na wypadek nieważności umowy (art. 497 k.c.) obowiązuje wzajemny zwrot świadczeń (art. 494 k.c.). Wzajemnym zwrotem można rozliczyć nieważną umowę w jednym postępowaniu wg. art. 494 k.c. To uwalnia kredytobiorcę i bank od horrendalnych kosztów drugiego procesu. Konsumenci nie będą narażeni na prowizje dla prawników za sukces w zakresie kwot objętych wzajemnym zwrotem. Jeżeli bank nie określił jeszcze swoich roszczeń do byłego kredytobiorcy, prawo zatrzymania (art. 496 k.c.) zablokuje wniesienie pozwu przeciwko konsumentowi o zwrot kapitału.