Kwestia ta pojawiła się w sprawie kobiety nieprowadzącej działalności gospodarczej, która ubiegała się o ustalenie planu spłaty wierzycieli w ramach swojej upadłości konsumenckiej.
Zgodnie z art. 491[15] ust. 4 prawa upadłościowego, ustalając plan spłaty wierzycieli, sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe upadłego, konieczność jego utrzymania oraz osób pozostających na jego utrzymaniu, ich potrzeby mieszkaniowe oraz stopień zaspokojenia wierzytelności w tym postępowaniu.
Czytaj więcej:
Członek zarządu spółki z o.o. odpowiada za jej długi wynikłe z jego decyzji, powstałe także po opuszczeniu przez niego zarządu – wynika z wyroku Są...
Pro
Czy przy ustalaniu planu spłaty dla osoby ogłaszającej upadłość należy brać pod uwagę możliwości finansowe jej partnera?
Sądy Rejonowy i Okręgowy w Częstochowie określiły wysokość rat spłat na 7 tys. zł kwartalnie, opierając się po części na sytuacji finansowej partnera tej kobiety (w tej procedurze określanej mianem upadłej), rozmiarze jego przedsiębiorstwa i możliwościach zarobkowych, czyniąc go tym samym faktycznie współodpowiedzialnym za wykonanie planu spłaty.
Kobieta zarzuciła w skardze kasacyjnej, że sąd okręgowy pominął jej ograniczone możliwości wykonania planu spłaty, nie dostrzegając, że oddalenie jej zażalenia może doprowadzić do sytuacji, w której nie będzie w stanie wykonać planu spłaty z powodu braku środków na ten cel. Przede wszystkim wskazywała, że sądy wzięły pod uwagę możliwości zarobkowe jej partnera pozostającego z nią we wspólnym gospodarstwie domowym.
Czytaj więcej:
Mimo że restrukturyzacji jest coraz więcej, to sądy nie nadążają z szybkim wydawaniem postanowień.
Pro
Osoba, która ogłosiła upadłość, nie musiała pracować tylko u partnera
Sąd Najwyższy nie podzielił tych zarzutów, wskazując, że sąd okręgowy słusznie przyjął, iż zasadne jest dokonywanie przez upadłą spłat kwartalnych po 7000 zł, odwołując się do jej potencjalnych możliwości zarobkowych. Upadła posiadała bowiem co najmniej spore możliwości zarobkowe, biorąc pod uwagę jej wykształcenie i doświadczenie zawodowe. Jednocześnie ograniczała się do pracy u swojego partnera, gdzie otrzymuje dość niskie wynagrodzenie, niewiele przekraczające płacę minimalną, co z pewnością wydaje się dla niej dogodne z punktu widzenia postępowania upadłościowego. Tego rodzaju postawa w ocenie sądu świadczyła o tym, że jej celem nie było dążenie do jak najszybszego pokrycia zadłużenia, a raczej uzyskanie korzyści przy jego spłacie.
Nie sposób było przy powyższych rozważaniach pominąć faktu, że wydatki upadłej świadczyły o tym, że możliwe było czynienie przez nią oszczędności. Upadła podnosiła co prawda, że większość wydatków była finansowana przez jej partnera. Skoro jednak ciężar w tym zakresie przejął jej partner, to tym bardziej w jej dyspozycji powinna pozostać wyższa część uzyskiwanego przez nią wynagrodzenia. Należy przy tym pamiętać, że w pierwszej instancji podkreślono, iż upadła nie w pełni wykorzystywała swój potencjał zarobkowy – wskazał w konkluzji uzasadnienia sędzia Krzysztof Wesołowski
Sygnatura akt I CSK 3442/24