Reklama

Kary za nielegalny pobór prądu nie będzie za samą ingerencję w licznik

Tylko rzeczywisty pobór energii poza rejestracją licznika bądź taka ingerencja, która uniemożliwia pomiar energii, uprawnia zakład energetyczny do nałożenia kary na odbiorcę
Kary za nielegalny pobór prądu nie będzie za samą ingerencję w licznik

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

PGE Dystrybucja w Lublinie domagała się od Katarzyny K. zapłaty 5150 zł kary za nielegalny pobór energii elektrycznej. Przedsiębiorstwo dowodziło, że zdemontowany we wrześniu 2010 r. w jej domu licznik wskazywał zawyżoną ilość poboru energii.

Kobieta nie uznała roszczenia, broniąc się, że nie manipulowała przy liczniku i że został on zamontowany jeszcze przez poprzedniego właściciela domu w 2000 r.

Biegli z Politechniki Rzeszowskiej ustalili, że licznik notował o 119 proc. energii elektrycznej więcej niż w rzeczywistości. To stanowiło tzw. niedopuszczalny błąd i wskazywało, że na licznik oddziaływano silnym zewnętrznym polem magnetycznym (np. magnesem neodymowym). Biegli nie potrafili jednoznacznie określić, kiedy licznik został uszkodzony.

Sąd Rejonowy w Zamościu oddalił roszczenie przedsiębiorstwa. Stwierdził, że z art. 57 ust. 1 prawa energetycznego, na który powoływała się spółka, wynika wprost, że przedsiębiorstwo energetyczne może obciążyć odbiorcę energii opłatami określonymi w tym przepisie tylko wówczas, gdy energia taka została rzeczywiście pobrana.

Taką interpretację przyjął też Sąd Najwyższy w uchwale z 10 grudnia 2009 r. Czyli dopiero rzeczywiste pobranie energii poza rejestracją licznika bądź taka ingerencja w jego strukturę, która uniemożliwia pomiar przesłanej i odbieranej energii uprawnia do stosowania sankcji za nielegalny pobór energii. Sama ingerencja w licznik nie ma żadnego znaczenia dla zastosowania kary, jeżeli nie powoduje pobierania energii bez jej mierzenia. Nie bez znaczenia jest, że sama pozwana wskutek uszkodzonego licznika płaciła zawyżone o 119 proc. rachunki.

Reklama
Reklama

Sąd podniósł, że to na przedsiębiorstwie spoczywa obowiązek udowodnienia szkody i jej wysokości. W procesie ustalono jedynie, że zamontowany licznik miał znacznie zawyżone wskazania, mimo że elektryczne obwody wewnętrzne nie nosiły śladów uszkodzeń elektrycznych, mechanicznych ani termicznych. Prowadziło to do wniosku, że licznik poddany był działaniu silnego pola magnetycznego i do ingerencji w układ pomiarowy mogło dojść przed demontażem licznika w kwietniu 2010 r. W momencie wymiany licznika nie ustalono za pomocą fachowych pomiarów wartości błędu jego wskazań, co było istotnym uchybieniem ze strony przedsiębiorstwa.

Zdaniem sądu opinia biegłych dowodzi jedynie, że doszło do ingerencji w licznik, nie można jednak wyłącznie na podstawie tej opinii formułować kategorycznego wniosku, że kobieta kradła prąd. A tylko ta okoliczność stanowiłaby przesłankę obciążenia jej opłatą wynikającą ze wspomnianych przepisów. Wyrok utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Zamościu (sygnatura akt: I Ca 108/12).


Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama