Nagłe pojawienie się koronawirusa z dnia na dzień zmieniło nasze życie gospodarcze, społeczne, rodzinne. Pandemia wpłynęła na to, jak pracujemy, uczymy się, kupujemy, czy też korzystamy z usług. Wiele obszarów zostało poddanych trudnej próbie.

Wyzwaniem, jeszcze mocniej wybrzmiewającym podczas pandemii, jest sprawne funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia. Innym kluczowym obszarem, zapewniającym efektywne życie społeczne jest szeroko pojęta cyfryzacja. Potrzebne wydają się także dostosowania zarówno w zakresie infrastruktury jak i otoczenia prawno-regulacyjnego, tak aby utrwalić korzystne zmiany, do których doszło podczas pandemii; to choćby kwestie związane z pracą zdalną, rozwojem szeroko pojętego e-commerce czy uwrażliwienie na kwestie ekologiczne.

Wyzwania stare i nowe

Jak wskazywali uczestnicy debaty „Nowa post(?)covidowa epoka. Przemiany społeczne związane z pandemią – jak powinna się zmienić polityka gospodarcza, w jaki sposób powinien dostosować się biznes", która odbyła się podczas Kongresu 590, we wspomnianych obszarach jest sporo wyzwań, z których zdaje sobie sprawę zarówno rząd, jak i biznes.

Stanisław Szwed, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej, podkreślił, że w okresie walki z pandemią wielką rolę odgrywał obszar związany z rynkiem pracy.

– Rozwiązania, które wprowadzaliśmy, miały na celu ochronę miejsc pracy. Chodzi np. o przekazywanie dużych środków z tarcz antykryzysowych czy z tarczy finansowej na wsparcie gospodarki, przedsiębiorców i pracowników. Obejmowaliśmy wsparciem wszystkie grupy – od osób na początku działalności gospodarczej do największych przedsiębiorstw. Dziś możemy powiedzieć, że udało nam się ochronić miejsca pracy, sytuacja gospodarcza jest niezła – mówił Stanisław Szwed.

Jego zdaniem ważne dla przyszłości są rozwiązania, które rząd proponuje w Polskim Ładzie dla gospodarki i przedsiębiorców. – Chodzi o to, żebyśmy w dalszym ciągu się rozwijali, zatem przekazywali środki już bardziej kierunkowo, np. na inwestycje, które napędzają gospodarkę, ale też utrzymywali miejsca pracy – mówił przedstawiciel resortu rodziny.

Zwrócił uwagę, że ważne były też kwestie związane z pracą. – W pandemii dostosowywaliśmy do sytuacji choćby kwestie związane z kodeksem pracy, w którym nie mamy przecież telepracy. Szybko wprowadziliśmy zmiany dotyczące pracy zdalnej, której nie mamy do końca uregulowanej. Robimy to i na pewno będzie ona w okresie pocovidowym jednym z elementów stosunku pracy, który musimy wpisać do kodeksu pracy – zapowiedział Stanisław Szwed.

Dodał, że ważna jest kontynuacja programów społecznych, ale będą też nowe działania skierowane do osób potrzebujących – emerytów i rencistów, jak choćby projekt „Emerytura bez podatku do kwoty 2500 zł". – Te działania pozwolą pomóc osobom, które mogły w różny sposób ucierpieć wskutek pandemii. Szerokim obszarem działania jest także służba zdrowia, pomoc społeczna czy pomoc osobom niesamodzielnym – powiedział Stanisław Szwed.

W stronę personalizacji

O spojrzeniu na zmiany i perspektywy dla gospodarki i firm ze strony banków mówiła Iwona Duda, prezes Alior Banku.

– Banki szybko zaangażowały się w to, żeby wesprzeć społeczeństwo w dostępie do usług finansowych w obliczu pandemii. W niesamowitym tempie przenieśliśmy większość naszych produktów i usług do kanałów cyfrowych. Choć trzeba powiedzieć, że akurat sektor finansowy i banki zawsze dość głęboko były zaangażowane w rozwój cyfrowy. Pandemia jeszcze go przyspieszyła z dwóch powodów. Po pierwsze, trzeba było chronić naszych klientów, którzy chcieli korzystać z naszych usług – zachęcaliśmy ich do przeniesienia się do kanałów cyfrowych, ale też wprowadzaliśmy odpowiednie rozwiązania przy organizowaniu wizyt w naszych oddziałach. Czuliśmy odpowiedzialność za to, w jaki sposób podchodzimy do naszych klientów. Ale byliśmy też odpowiedzialni za naszych pracowników i za ich rodziny. Poradziliśmy sobie dobrze, wprowadzając też nowatorskie rozwiązania – powiedziała Iwona Duda.

– Chociażby jako Alior Bank wykorzystujemy aplikację Booksy, dzięki której można umówić się na wizytę w banku, unikając kolejek i jednocześnie w trosce o bezpieczeństwo każdego klienta zachować dystans społeczny. Drugi powód to zmiany gospodarcze. Zaczęliśmy funkcjonować w środowisku niskich stóp procentowych, więc sposób prowadzenia naszego biznesu też się zmieniał. Musieliśmy zacząć poszukiwać jako banki innych źródeł zysku. Widać po naszych wynikach, że poradziliśmy sobie dobrze, nauczyliśmy się funkcjonować w tym środowisku, osiągać zyski – mówiła.

W jej ocenie zmiany, które nastąpiły już z nami zostaną, a cyfryzacja będzie postępować.

– Okazało się, że jest ona niezwykle istotna i to nie tylko w sferze finansowej, ale także w ochronie zdrowia czy administracji. Mamy dostęp do telemedycyny, do e-recepty. Dużo spraw urzędowych załatwiamy za pośrednictwem profilu zaufanego. Postęp i przejście na rozwiązania technologiczne są niewątpliwe i myślę, że to jest kierunek, w którym będziemy podążać – stwierdziła prezes Alior Banku.

Przytoczyła też rezultaty badań, które bank przeprowadził w sierpniu. – Wynika z nich, że już ponad 63 proc. Polaków korzysta z bankowości internetowej, a ponad 55 proc. z bankowości mobilnej. Te wskaźniki są naprawdę bardzo, bardzo wysokie. Ale też oczekiwania klientów są coraz większe. Chcieliby oni korzystać nie tylko z usług finansowych, ale też z usług dodatkowych – o co także poszerzamy naszą ofertę – gdzie już teraz można np. zapłacić za bilet komunikacji miejskiej, za przejazd autostradą czy zakupić ubezpieczenie. Z tych dodatkowych usług korzysta 36 proc. klientów. Oferta, z którą banki w tej chwili wychodzą, na pewno musi stać się coraz bardziej spersonalizowana. I w tym też pomaga nam technologia – podkreśliła Iwona Duda.

Dość optymistyczne prognozy

Zdaniem Jacka Kotłowskiego, zastępcy dyrektora Departamentu Analiz Ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego, wpływ oddziaływania covidu na gospodarkę jest coraz mniejszy. Z każdą kolejną falą jest mniej hospitalizacji, a przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe uczą się funkcjonować w warunkach pandemii. Co więc będzie się dalej działo z gospodarką?

– Dziś prognozy są dosyć optymistyczne. Dla polskiej gospodarki większość instytucji wskazuje dynamikę wzrostu przez najbliższe dwa, trzy lata na poziomie ok. 5 proc. W II kwartale znaleźliśmy się z PKB na poziomie sprzed pandemii. Polska poradziła sobie bardzo dobrze na tle innych gospodarek europejskich – mówił Jacek Kotłowski.

– Niewątpliwie bardzo pomogło to, że weszliśmy w covid z rozpędzoną gospodarką i dobrą koniunkturą. Do tego skuteczne okazały się tarcze, ochrona miejsc pracy. To bardzo dobry punkt startu na kolejne lata. Będziemy pewnie mieli mocną konsumpcję, bo mamy dobry rynek pracy, wzrost dochodu do dyspozycji, mamy odłożony popyt, rosną inwestycje. I to jest chyba duża niespodzianka, gdyż właściwie wszyscy się spodziewali, że inwestycje wystartują najpóźniej. A okazuje się, że firmy, zwłaszcza duże, inwestują. Pewnie będą także rosnąć inwestycje publiczne, bo mamy i środki własne, i fundusz NextGenerationEU. Doskonale poradził sobie także eksport towarów, który odżył po covidzie właściwie już pod dwóch kwartałach, czego też pewnie się mało kto spodziewał – diagnozował ekspert.

Podobnie patrzy w przyszłość Iwona Duda. Choć przyznała, że bank bardzo wnikliwie śledzi , czy pogarsza się jakość portfela kredytowego czy nie. – Przyznam, że nasze obawy jako banków na początku były dużo większe: jak sytuacja się przełoży na kondycję przedsiębiorców? Czy nie będziemy mieli problemu z kredytami, które zostały wcześniej zaciągnięte? Ale tego nie obserwujemy. Mogę powiedzieć, przynajmniej w tym momencie, że patrzymy na sytuację z dużym optymizmem – podsumowała prezes Alior Banku.

rp.pl