Reklama

Konflikt Hamas-Izrael. Im dłużej, tym lepiej dla Netanjahu

Joe Biden i pół świata naciskają na zawieszenie broni. Ale premierowi Izraela się nie śpieszy.
Petach Tikwa (miasto w centrum Izraela). Szef niemieckiego MSZ Heiko Maas (z prawej) wraz z izraelsk

Petach Tikwa (miasto w centrum Izraela). Szef niemieckiego MSZ Heiko Maas (z prawej) wraz z izraelskim ministrem Gabim Aszkenazim (w środku) oglądał dom zrujnowany w wyniku palestyńskiego ostrzału rakietowego ze Strefy Gazy

Foto: AFP

Beniamin Netanjahu nie zamierza szybko przerwać konfliktu zbrojnego z Hamasem, nawet wbrew stanowisku supersojusznika – Stanów Zjednoczonych. – Bo nadal chce być premierem – sugerują media izraelskie. Powołują się na wypowiedzi polityków Likudu, mocno prawicowej partii Netanjahu, oskarżających go, że kierując się własnymi interesami, prowadzi ugrupowanie i kraj w złym kierunku. Cytowane wypowiedzi są anonimowe. Oficjalnie władze Likudu powiedziały gazecie „Maariw": – To absurdalne kłamstwo. Premier zarządza operacją wojskową odpowiedzialnie i mądrze. Wszystkie decyzje podejmuje po konsultacjach z dowódcami wojskowymi. Nawet rywale polityczni mówią o jego sukcesach w prowadzeniu operacji.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama