Prezydent Ukrainy poinformował w poniedziałek o rosyjskim ataku na miejscowość Komyszuwacha w obwodzie zaporoskim. „Od dzisiejszego poranka miejscowość była kilkakrotnie ostrzeliwana bombami lotniczymi. Celem ataków była szkoła wykorzystywana do celów humanitarnych – właśnie tam ludzie otrzymywali pomoc. (...) Po pierwszym nalocie nastąpiło kolejne uderzenie – zrzucono dziewięć następnych bomb, bezpośrednio na schron, w którym przebywali ludzie ” – przekazał Wołodymyr Zełenski.

„Na chwilę obecną wiadomo, że zginęło dwadzieścia sześć osób. Składam kondolencje rodzinom i bliskim. Pięć osób przebywa w szpitalach. Pod gruzami wciąż znajdują się ludzie” – napisał Zełenski w komunikatorze Telegram. Wcześniej informowano o 24 zabitych. 

W swoim wpisie Zełenski stwierdził, że rosyjskie wojska nie mogły nie wiedzieć, iż w zaatakowanym obiekcie co tydzień mieszkańcy Komyszuwachy, którzy pozostali w miejscowości, otrzymywali pomoc humanitarną.

Czytaj więcej

Czarny miesiąc rosyjskiego lotnictwa wojskowego. Kreml hurtowo traci samoloty

W ocenie ukraińskiego prezydenta jest to „kolejny dowód na to, że Moskwa nie jest zainteresowana deeskalacją konfliktu ani rzeczywistymi działaniami na rzecz sprawiedliwego pokoju”.

Według Zełenskiego po operacji humanitarnej w Ołeszkach pojawiła się możliwość podjęcia kolejnych działań pokazujących, że pokój jest osiągalny. Jednak poprzez takie ostrzały Rosja wysyła przeciwny sygnał, pokazując, że chce dalej zabijać - skomentował.

Zełenski: Rosja przygotowuje nowy masowy atak

„Z danych wywiadowczych wiemy, że Rosja przygotowuje nowy masowy atak na nasz kraj, przede wszystkim na sektor energetyczny i logistyczny” – ostrzegł prezydent. 

Zaznaczył, że Rosja liczy na to, że wykorzysta zainteresowanie świata wyborami w USA. Zdaniem Zełenskiego działania Rosji przeciwko Ukrainie oraz problemy z obroną przeciwlotniczą, w szczególności z niedoborem rakiet Patriot, „pozostaną wówczas poza zasięgiem uwagi świata”.

Prezydent wezwał międzynarodowych partnerów do zwiększenia presji na Rosję, w szczególności do ograniczenia jej dochodów z eksportu ropy i gazu.

„Dopóki trwa ta wojna, ich ropa będzie płonąć, a oni nie będą w stanie zarabiać pieniędzy na świecie. Nie należy lekceważyć rosyjskich dochodów z ropy czy gazu. Trzeba wywrzeć na Rosję taką presję, aby nie miała żadnej alternatywy poza zakończeniem tej wojny” – oświadczył.

Podkreślił również, że Ukraina odpowiada na rosyjskie ataki na ukraińskie miasta i ludność, oraz podziękował jednostkom wojskowym, które prowadzą uderzenia dalekiego zasięgu na terytorium Rosji.

„Na ten atak, który Rosjanie obecnie przygotowują, z pewnością im odpowiemy” – zapewnił Zełenski.