Zawieszenie broni w okupowanych przez Rosję Ołeszkach w obwodzie chersońskim oraz w Chersoniu weszło w życie we wtorek, 27 października, o godz. 3 czasu kijowskiego. Zgodnie z porozumieniem ma obowiązywać do niedzieli, 1 listopada, do godz. 22.59. W środę ukraiński rzecznik praw człowieka Dmytro Łubinec potwierdził, że tymczasowy rozejm między Rosją a Ukrainą sprawił, że mieszkańcy regionu wreszcie mogą spokojniej funkcjonować.

„Zawieszenie broni wpłynęło na samo miasto. Chersoń, który nieustannie znajdował się pod ostrzałem, dosłownie ożył. Na ulicach pojawiło się więcej ludzi, a życie miejskie nabrało tempa. Ludzie spokojnie wychodzą na ulice, spacerują i cieszą się jesiennym słońcem. To, co dla niektórych jest zwykłą codziennością, dla mieszkańców obwodu chersońskiego jest dziś największym marzeniem” – zaznaczył rzecznik praw człowieka we wpisie opublikowanym w komunikatorze Telegram.

Czytaj więcej

Gen. Roman Polko: Obrona powietrzna Polski była mocno niedoinwestowana, teraz jest budowana

Ukraina. Mieszkańcy Chersonia apelują o utrzymanie rozejmu

Łubinec przekazał, że podczas rozmów z mieszkańcami regionu przedstawiciele jego biura najczęściej słyszą prośby o pokój. Wasyl Donec, reprezentujący rzecznika praw człowieka, zebrał liczne apele o kontynuowanie działań zmierzających do wstrzymania walk.

Ukraińskie władze od początku obowiązywania rozejmu kontrolują przestrzeganie ustalonego zawieszenia broni. Łubinec podał, że do południa we wtorek zarówno Ukraina, jak i Rosja nie złamały przyjętych zasad.

Jednym z głównych celów zawieszenia broni jest stworzenie warunków do przeprowadzenia misji humanitarnej w okupowanych przez Rosję Ołeszkach. Operacja jest przygotowywana wspólnie z Janą Łantratową, pełnomocniczką ds. praw człowieka w Federacji Rosyjskiej, przy pośrednictwie i koordynacji Melanii Trump, pierwszej damy Stanów Zjednoczonych.

Łubinec zaznaczył, że rozmowy i działania dyplomatyczne dotyczą przede wszystkim konkretnych ludzi, których życie i bezpieczeństwo wymagają ochrony. Jak zaznaczył, wysiłki na rzecz pokoju powinny być kontynuowane ze względu na ich przyszłość.

Czytaj więcej

Rosyjski diesel już w drodze do USA. Senator Demokratów ostrzega greckiego armatora

We wtorek Melania Trump poinformowała, że rozejm uzgodniony przy jej udziale został rozszerzony poza Ołeszki. Ma to umożliwić dotarcie do miasta konwojów z pomocą humanitarną. Zawieszenie broni rozpoczęło się dwa dni wcześniej, niż pierwotnie planowano.

Dramatyczne warunki życia w okupowanych przez Rosję Ołeszkach

Zawieszenie broni ogłoszono w związku z rozpoczęciem misji humanitarnej, która ma na celu dotarcie do osób potrzebujących pomocy i ewakuację cywilów z zagrożonego obszaru. Sytuacja osób, które pozostały w Ołeszkach, jest bardzo trudna. Biały Dom potwierdził, że w mieście przebywa około 2 tys. ludzi, w tym 50 dzieci, którzy nie mają dostępu do żywności ani wody pitnej.

Warunki życia pogorszyły się zwłaszcza po zalaniu Ołeszek w następstwie zniszczenia tamy w Nowej Kachowce w 2023 r.

Ołeszki leżą na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru, około 4 km od Chersonia. Dotarcie do miejscowości i jej opuszczenie są utrudnione. Według doniesień drogi prowadzące do miasta zostały zaminowane, a w okolicy stale operują rosyjskie drony.

Działania humanitarne mają umożliwić dotarcie do osób potrzebujących pomocy i ewakuację cywilów z zagrożonego obszaru.