Materiał powstał we współpracy z Budimexem

Rozpoczęcie realizacji Portu Polska, budowy terminala kontenerowego w Świnoujściu, elektrowni jądrowej w Chorzewie, budowy schronów w ramach Programu Ochrony Ludności, a także zwiększenie nakładów na modernizację linii kolejowych i budowę szybkich dróg przyniesie firmom wykonawczym fale nowych zamówień, a polskiej gospodarce - szanse dodatkowego impulsu rozwojowego.

Skala nadciagających inwestycji jest imponująca. Nakłady zwiększa Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), która w 2026 r. wyda 20 mld zł, przy czym taki roczny poziom nakładów ma być utrzymany co najmniej do 2030 r. To znacznie więcej niż w poprzednich pięciu latach, gdy na inwestycje przeznaczano średnio 16,5 mld zł rocznie – od 15,1 mld zł w 2022 r. do 18,9 mld zł w 2024 r.

Kolej po drogach w centrum uwagi

Duża liczba ogłoszonych przetargów przez Polskie Linie Kolejowe (PLK) zapowiada wysyp budów na torach. Zarządca infrastruktury kolejowej, który w 2024 r. ogłosił postepowania o wartości 19 mld zł, w ubiegłym roku zdecydował się zwiększyć ich wartość z planowanych 16 mld zł do 27 mld zł. Natomiast na rok 2026 zapowiedział przetargi o wartości 9,5 mld zł. Według PLK, wartość umów w trakcie realizacji oraz tych, których realizacja ma się wkrótce rozpocząć, jest rekordowa. Natomiast w perspektywie strategiczne znaczenie będzie miał program inwestycyjny Port Polska, niosący kluczową zmianę infrastrukturalną dla Polski i tej części Europy. Wraz z budową Kolei Dużych Prędkości jest oceniany jako wyjątkowa szansa dla rozwoju i wzmocnienia odporności polskiej gospodarki.

Zważywszy na skalę realizowanych inwestycji oraz przeznaczane na nie nakłady, Polska stała się największym placem budowy w Europie. Widać to zwłaszcza na przykładzie szybko rosnącego szkieletu szybkich dróg. Wyznaczonym perspektywicznym celem jest sieć o łącznej długości 7980 km, z których 2100 km mają liczyć autostrady. Na koniec 2025 r. kierowcy mieli do dyspozycji niemal 5466 km, w tym ponad 1894 km autostrad i 3571 km dróg ekspresowych. Plan na rok 2026 zakłada włączenie do ruchu ok. 290 km, z czego 130 km przypada na czwarty kwartał. I choć na 2027 r. plany są raczej skromne, to znacznie więcej nowych otwarć przewidziano na rok 2028. W rezultacie spółki budowlane będą notować na drogach wielomiliardowe obroty. Zwłaszcza Budimex: według rankingu GDDKiA, w połowie 2026 r. firma była niekwestionowanym liderem pod względem wartości realizowanych umów z kontraktami za ponad 10 mld zł. Wicelider rankingu Mirbud miał w tym czasie portfel zamówień wart niespełna 7,8 mld zł, natomiast trzeci wykonawca – firma NDI – prowadziła na drogach krajowych inwestycje za 6,2 mld zł. Budimex wyprzedził także Mirbud i Strabag w długości realizowanych odcinków, które w lipcu 2026 r. liczyły łącznie 254 km. Również w zestawieniu liczby realizowanych odcinków pierwsze miejsce należy do Budimeksu z 25 kontraktami.

Kumulacja inwestycji

Z kolei PLK prowadzi obecnie program o łącznej wartości 180 mld zł obejmujący modernizację i budowę linii kolejowych, którego realizację przewidziano do lat 2030-2032. Według spółki, to inwestycje które mają zmienić polską infrastrukturę kolejową i zapewnić lepszą perspektywę rozwoju. - Skrócą się czasy przejazdu, poprawią parametry ruchu towarowego, wzrośnie konkurencyjność kolei wobec transportu drogowego – zapowiada PLK.

Przykładem jest południe Polski, gdzie rozpoczyna się finałowy etap największej inwestycji w Polsce – projektu Podłęże – Piekiełko. Obejmuje on modernizację i elektryfikację 75 km trasy Chabówka – Nowy Sącz oraz budowę 58 km nowej linii, która połączy Podłęże z Tymbarkiem i Mszaną Dolną. Efektem będzie ułatwienie komunikacji Krakowa z Podhalem i Sądecczyzną: najszybsze pociągi przejadą trasą Kraków – Nowy Sącz w ok. 60 minut, natomiast podróż ze stolicy Małopolski do Zakopanego zajmie ok. 90 minut. Cały projekt wart ok. 17 mld zł ma być zakończony w 2030 r. i przyczyni się do zwiększenia atrakcyjności inwestycyjnej i przyspieszenia rozwoju gospodarczego regionu, a zarazem usprawnienia przewozów ładunków na osi Bałtyk – Bałkany – Morze Czarne.

Według prezesa Budimeksu Artura Popko, ta inwestycja to jeden z najważniejszych i najbardziej złożonych projektów kolejowych ostatnich lat, a jego skala oraz strategiczne znaczenie dla usprawnienia połączeń w regionie sprawiają, że jest to przedsięwzięcie priorytetowe dla całego kraju. - Udział naszej firmy w tym projekcie to potwierdzenie naszego doświadczenia i kompetencji w prowadzeniu inwestycji wymagających najwyższego poziomu know-how oraz precyzyjnego zarządzania. Dzięki temu możemy efektywnie przyczyniać się do modernizacji infrastruktury kolejowej, która znacząco podniesie komfort i bezpieczeństwo podróży pasażerów oraz rozwój transportu towarowego w Polsce – uważa Popko.

Realizacja wielkich programów inwestycyjnych przysporzy także wyzwań, które trzeba będzie pokonać. Kumulacja budów może wywindować ich koszty, wydrenować rynek pracy, a także sparaliżować urzędy wydające zezwolenia i wprowadzić chaos w logistyce. Dla całej branży budowlanej kluczowe będzie usprawnienie procesów administracyjnych, w tym procedur związanych z odwołaniami w przetargach, obecnie mocno wydłużającymi ostateczny wybór wykonawcy. Wąskim gardłem staje się także rynek kompetencji inżynierskich, gdzie najbardziej doświadczone kadry są przejmowane przez projekty strategiczne, co może destabilizować mniejsze, ale równie ważne inwestycje, w tym samorządowe.

Wykonawcy inwestycji kolejowych oczekują zmiany obecnego modelu finansowania inwestycji, ocenianego jako nieefektywny i nieprzewidywalny, prowadzącego do tzw. falowania zamówień, gdy w branży cyklicznie dochodzi do spiętrzania prac, a następnie drastycznych spadków. Konieczna jest reforma Funduszu Kolejowego, która powinna się wzorować na sprawdzonym modelu Krajowego Funduszu Drogowego. Przyniosłaby nie tylko stabilne źródła finansowania, ale także możliwości refinansowania ze środków unijnych i rolowania długu.

Część palących problemów udało się jednak załatwić: m.in. zamawiający zaczęli stosować mechanizmy mające zabezpieczać polskich wykonawców przed nieuczciwą konkurencją firm spoza UE, zwłaszcza firm azjatyckich, a w  kontraktach drogowych zawartych przez agresją Rosji na Ukrainę, w których doszło do raptownego wzrostu kosztów, zwiększono waloryzację.

Materiał powstał we współpracy z Budimexem