Materiał powstał we współpracy z Budimex SA
Akcjonariusz posiadający 100 akcji Budimeksu i uprawniony do wszystkich dywidend wypłacanych w latach 2023–2026 otrzymał łącznie 11 153 zł brutto. W samym 2026 r. wypłata wyniosła 32,42 zł na akcję, czyli w sumie 828 mln zł. Był to 18. rok z rzędu, w którym spółka podzieliła się zyskiem.
Dywidendy dodatkowo podnoszą stopę zwrotu z inwestycji w akcje, a ta – w przypadku Budimeksu – jest wysoka. Tylko w ciągu ostatniej dekady akcje podrożały ponadtrzykrotnie.
Marża zaczyna się przed budową
Historia Budimeksu rozpoczęła się w 1968 r., a w 1995 r. spółka weszła na GPW. Ma już pozycję lidera polskiego budownictwa infrastrukturalnego i właśnie wchodzi w kolejny etap rozwoju.
Rosnąca skala biznesu to skutek kompetencji w najbardziej złożonych projektach – od kolei i tuneli po prace przy pierwszej elektrowni jądrowej i inwestycje w Port Polska. Istotne znaczenie ma także rosnąca działalność za granicą (m.in. w Niemczech, Czechach, na Słowacji czy Łotwie), która uniezależnia wyniki grupy od koniunktury na jednym rynku.
W przyszłość zarząd patrzy z optymizmem. Głównymi motorami rozwoju mają pozostać: napływ środków europejskich, inwestycje militarne i obronne oraz w nowe technologie, postępujący proces transformacji energetycznej i plany Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Za regularnymi wypłatami dywidendy przez Budimex stoją decyzje podejmowane jeszcze przed podpisaniem umowy. Model działania Budimeksu przeszedł już test kilku cykli koniunkturalnych: okresu boomu inwestycyjnego, spowolnień i gwałtownego wzrostu cen materiałów.
– Dywidenda nie jest dla nas dodatkiem do wyników, tylko konsekwencją sposobu, w jaki zarządzamy firmą. Wybieramy kontrakty, w których potrafimy kontrolować ryzyko, pilnujemy kosztów na każdym etapie realizacji i utrzymujemy silną pozycję gotówkową. Dzięki temu możemy jednocześnie inwestować w rozwój i dzielić się zyskiem z akcjonariuszami, także wtedy, gdy rynek przechodzi trudniejsze okresy – mówi Artur Popko, prezes Budimeksu.
Na poprawę rentowności w 2025 r. wpływały m.in. dostosowanie portfela klientów w budownictwie kubaturowym, selektywne pozyskiwanie nowych projektów i zakończenie kontraktów o niższej rentowności. Wynikom sprzyjały również stabilniejsze ceny oraz dostępność materiałów i usług podwykonawców.
Przy przychodach grupy wynoszących 9,44 mld zł zysk operacyjny wzrósł z 744 mln zł do 892 mln zł. Marża operacyjna poprawiła się z 8,2 do 9,5 proc. Szersza perspektywa pokazuje, że rentowność zmienia się wraz z warunkami realizacji prac: w 2022 r. wynosiła 6,5 proc., a w 2023 r. – 7,9 proc. Dlatego spółka podkreśla, że wyniku jednego roku nie można traktować jako obietnicy na następne lata. Dla akcjonariusza liczy się zdolność ochrony rentowności przy zmianach cen, kosztów pracy i struktury zamówień.
Wartość kontraktów podpisanych przez grupę, wraz z aneksami, spadła z 12,5 mld zł w 2024 r. do 6,2 mld zł w 2025 r. Budimex podkreśla, że bieżące rezultaty pochodzą w dużej części ze starszych umów, a nowe zamówienia budują przyszłe przychody.
Na koniec czerwca 2026 r. portfel grupy wynosił 17,9 mld zł. Według spółki zabezpieczał prace na pozostałą część roku i większość następnego. Daje to podstawę do planowania, ale nie gwarantuje marży. O wartości portfela dla akcjonariuszy przesądzą warunki umów, przebieg budów i końcowe rozliczenia.
Gotówka pod kontrolą
Przepływy operacyjne grupy wyniosły w 2025 r. około 719 mln zł wobec 547 mln zł rok wcześniej. Jednocześnie nakłady na rzeczowe aktywa trwałe wzrosły z 254 do 364 mln zł. Te liczby pozwalają ocenić, jak działalność dostarcza środków na inwestycje i wypłaty dla właścicieli.
Na koniec 2025 r. pozycja gotówkowa netto wynosiła 2,6 mld zł, a pół roku później – 1,2 mld zł. W pierwszym półroczu 2026 r. przepływy operacyjne były ujemne i wyniosły 464 mln zł; spółka wypłaciła też 828 mln zł dywidendy. Zarząd wskazywał sezonowy wzrost zaangażowania w kapitał obrotowy wraz z przyspieszaniem prac. Saldo gotówki trzeba więc analizować razem z rozliczeniami kontraktów i zobowiązaniami. Część środków będzie potrzebna na realizację już przyjętych zadań.
Dywidenda według tych samych zasad
Polityka na lata obrotowe 2025–2030 zakłada dążenie zarządu do rekomendowania wypłaty 100 proc. jednostkowego zysku netto. Podstawą jest wynik samej spółki, a nie całej grupy. Dokument uwzględnia jednak potrzeby inwestycyjne, dostępność gotówki i bezpieczeństwo finansowania. Ostateczna decyzja należy oczywiście do walnego zgromadzenia. Dla akcjonariuszy oznacza to określony punkt wyjścia do oceny rekomendacji zarządu, a nie bezwarunkową obietnicę wypłaty.
Ma to znaczenie przy ekspansji zagranicznej i rozwoju nowych obszarów działalności. Inwestorzy będą oceniać, czy angażowany tam kapitał przynosi odpowiedni zwrot i jak wpływa na przyszłą zdolność do dzielenia się zyskiem.
Relacje inwestorskie pozwalają wyjaśniać te decyzje. Budimex organizuje spotkania wynikowe z zarządem, udostępnia prezentacje i nagrania. W kalendarzu wydarzeń znalazła się również CEE Capital Markets Conference w Londynie. Rynek może zestawiać komentarze zarządu z późniejszymi rezultatami.
Przykładem jest wyjaśnienie spadku rentowności segmentu budowlanego w pierwszym półroczu 2026 r. Zarząd wskazał wpływ mroźnej zimy, a także poprawę marży w drugim kwartale. Takie informacje pomagają inwestorom oceniać przyczyny zmian wyników i weryfikować oczekiwania dotyczące następnych okresów.
Historia dywidend to dla Budimeksu mocny argument w rozmowie z rynkiem. Nowe kontrakty i inwestycje, w tym projekty w energetyce, w Porcie Polska i na rynkach zagranicznych, tworzą podstawy do dalszego wzrostu zysków i gotówki, którą spółka może reinwestować albo przekazywać akcjonariuszom.
O tym, że inwestorzy doceniają stabilne marże, wysoką dywidendę i dobrą komunikację z rynkiem, świadczą m.in. dobre noty, jakie dostaje Budimex w corocznym badaniu relacji inwestorskich realizowanym przez „Parkiet”.
Materiał powstał we współpracy z Budimex SA