Zdecydowana większość Ukraińców popiera prowadzenie rozmów pokojowych z Rosją, a ponad połowa z nich dopuszcza kompromisy terytorialne w zamian za zakończenie wojny – wynika z nowego sondażu przeprowadzonego przez Fundację Badań nad Przyszłością. Jednocześnie zdecydowana większość respondentów sprzeciwia się ograniczeniu liczebności ukraińskich sił zbrojnych. Sondaż pokazuje również duże niezadowolenie z sytuacji w kraju, sposobu prowadzenia mobilizacji oraz niepewność dotyczącą przyszłych wyborów.

Ukraińcy chcą rozmów pokojowych z Rosją. 72,2 proc. popiera negocjacje

Z sondażu Fundacji Badań nad Przyszłością wynika, że 72,2 proc. respondentów raczej popiera prowadzenie rozmów pokojowych z Rosją.

Przeciwnego zdania jest 20,8 proc. badanych. „Dynamika nastrojów społecznych pokazuje duże zapotrzebowanie na poszukiwanie dyplomatycznych sposobów doprowadzenia do zawieszenia broni” – wskazano podczas prezentacji badania. 

Jeśli chodzi o sposób zakończenia wojny, 48,5 proc. ankietowanych opowiada się za negocjacjami i kompromisem, nawet jeśli oznaczałoby to ustępstwa terytorialne lub polityczne.

Kolejne 24,6 proc. popiera czasowe zamrożenie konfliktu na obecnej linii frontu, ale bez formalnego uznania utraty zajętych terenów. Z kolei 18,6 proc. badanych chce kontynuowania wojny aż do odzyskania przez Ukrainę granic z 1991 r. i nie popiera żadnych kompromisów.

Czytaj więcej

Sondaż dla „Rzeczpospolitej”: Polacy odsuwają wojnę na Wschodzie od siebie

Sondaż: Kwestia ustępstw terytorialnych dzieli Ukrainę 

Kwestia ewentualnych ustępstw terytorialnych wyraźnie dzieli ukraińskie społeczeństwo. Łącznie 51,7 proc. ankietowanych dopuszcza taki kompromis w celu zakończenia wojny. W tej grupie 29,4 proc. odpowiada, że zgodziłoby się na niego, jeśli doprowadziłby do zakończenia wojny, a 22,3 proc. wybrało odpowiedź „raczej tak”.

Przeciwko kompromisom terytorialnym jest łącznie 41,3 proc. respondentów. 20,4 proc. deklaruje, że nie zaakceptowałoby ich w żadnych okolicznościach, natomiast 20,9 proc. odpowiada „raczej nie”.

Znacznie większy sprzeciw wywołuje możliwość ograniczenia potencjału ukraińskiej armii. 76,3 proc. ankietowanych uważa zmniejszenie lub ograniczenie liczebności Sił Zbrojnych Ukrainy na żądanie drugiej strony za niedopuszczalne, nawet gdyby w zamian zagwarantowano Ukrainie bezpieczeństwo. Dla 55,2 proc. respondentów taki warunek jest kategorycznie nie do przyjęcia.

Drożyzna, korupcja i obawa przed zimą. Ukraińcy pesymistycznie o przyszłości

Badanie objęło także ocenę ogólnej sytuacji w kraju. 58,7 proc. respondentów uważa, że Ukraina zmierza w niewłaściwym kierunku. 30,9 proc. badanych jest o tym zdecydowanie przekonanych, a 27,8 proc. wybrało odpowiedź „raczej w niewłaściwym kierunku”.

Przeciwnego zdania jest 32,5 proc. ankietowanych. 8,6 proc. uważa zdecydowanie, że kraj rozwija się we właściwym kierunku, a 23,9 proc. odpowiada „raczej tak”. Kolejne 8,8 proc. respondentów nie potrafiło udzielić odpowiedzi.

Na nastroje społeczne i gotowość do kompromisów wpływają również problemy społeczno-gospodarcze. 51 proc. ankietowanych wskazuje na korupcję we władzach, natomiast 39,6 proc. – na wzrost cen żywności.

Niepewność dotyczy również nadchodzącej zimy i możliwości długotrwałych przerw w dostawach energii elektrycznej oraz ciepła. 56,1 proc. rodzin ocenia, że jest całkowicie lub częściowo przygotowanych na taki scenariusz. 43,2 proc. uważa natomiast swoje przygotowanie za niewystarczające.

Czytaj więcej

Poparcie dla pomocy wojskowej Ukrainie topnieje. Sondaż dla „Rzeczpospolitej”

Surowa ocena poboru i ranking zaufania. Kto cieszy się największym poparciem?

Jednym z istotnych źródeł napięć społecznych pozostaje mobilizacja. Aż 84,5 proc. respondentów ocenia obecny sposób prowadzenia poboru jako niesprawiedliwy. W tej grupie 59,6 proc. uważa go za „absolutnie niesprawiedliwy”.

W badaniu sprawdzono również poziom zaufania do przedstawicieli władz, wojska i polityki. Najwyższy wynik uzyskał Wałerij Załużny, któremu ufa 53,9 proc. ankietowanych, a nie ufa 37,7 proc. Kyryło Budanow uzyskał odpowiednio 49,3 proc. i 42,8 proc., a Mychajło Drapaty – 48,6 proc. i 31,3 proc.

Wołodymyrowi Zełenskiemu ufa 39,4 proc. respondentów, natomiast nie ufa mu 53,6 proc. Najwyższy poziom nieufności spośród wymienionych w badaniu polityków odnotowano w przypadku Julii Tymoszenko – 85,3 proc. – oraz Petra Poroszenki – 78 proc.

Wybory prezydenckie w Ukrainie. Remis na szczycie

Respondentów zapytano również, na kogo oddaliby swój głos, gdyby wybory prezydenckie odbywały się w najbliższą niedzielę.

Wśród osób zdecydowanych i deklarujących zamiar udziału w głosowaniu 23,6 proc. wskazało Wołodymyra Zełenskiego. Wśród wszystkich ankietowanych odsetek ten wynosi 17,2 proc. Wałerija Załużnego popiera odpowiednio 22,7 proc. zdecydowanych wyborców i 16,6 proc. wszystkich respondentów.

Mychajło Fedorow uzyskał 8,5 proc. wśród zdecydowanych i 6,2 proc. wśród wszystkich badanych, Kyryło Budanow – odpowiednio 8,4 i 6,1 proc., natomiast Petro Poroszenko – 7,3 i 5,3 proc.