Ukraina rozważała wysłanie rojów dronów napędzanych sztuczną inteligencją na lotniska w Moskwie, by zmusić zagraniczne linie lotnicze do wstrzymania rejsów do stolicy Rosji i wywrzeć presję na rosyjskie elity – podał „The Atlantic”. Plan wstrzymano po dymisji ministra obrony Mychajła Fedorowa.

Tajna operacja „M&Ms” i drony z AI. Wstrzymany plan Ukrainy

Amerykańskie czasopismo, powołując się na dwa źródła znające szczegóły tajnej operacji o kryptonimie „M&Ms”, poinformowało w czwartek, że plan zakładał wysyłanie każdej nocy do 1000 tanich, autonomicznych bezzałogowców. Celem było całkowite sparaliżowanie pasażerskiego ruchu lotniczego w stolicy Rosji.

Według rozmówców „The Atlantic” miało to odciąć rosyjskie elity polityczno-biznesowe od połączeń międzynarodowych (m.in. do Stambułu i Dubaju) i zmusić je do wywarcia presji na rosyjskiego przywódcę Władimira Putina w sprawie rozpoczęcia rozmów pokojowych.

Czytaj więcej

Po decyzji Zełenskiego liczba antyukraińskich treści w polskiej sieci wzrosła o 345 proc.

Sztuczna inteligencja omija rosyjską broń WRE

Systemy naprowadzania dronów miały wykorzystywać technologię mapowania terenu i rozpoznawania celów przez AI, co pozwalało na ominięcie rosyjskich zagłuszarek systemów walki radioelektronicznej (WRE), bo eliminowało potrzebę utrzymywania łączności z operatorem.

Według dziennikarzy podobne systemy były w ostatnich latach testowane przez różne kraje, w tym Stany Zjednoczone. Jednocześnie aktywnie dyskutuje się nad legalnością ich stosowania ze względu na możliwe naruszenie norm międzynarodowego prawa humanitarnego. Jak dotąd żadne państwo ich nie zastosowało.

Reakcja Kijowa na doniesienia mediów

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyrażał obawy, że przypadkowe uderzenie w cywilny samolot mogłoby zostać uznane za akt terroru lub piractwa.

Rzecznik ukraińskiego przywódcy odmówił komentarza. Inny urzędnik z administracji prezydenta zaprzeczył, jakoby istniał plan wysłania na moskiewskie lotniska rojów dronów wyposażonych w AI. „To kompletna bzdura” – powiedział dziennikarzowi „The Atlantic”, prosząc o zachowanie anonimowości.

Czytaj więcej

Ukraińscy żołnierze znikają po szkoleniach w Niemczech. „To setki przypadków”

Urzędnik zaznaczył, że Ukraina nie dysponuje bronią dalekiego zasięgu o precyzji pozwalającej na uniknięcie ryzyka dla cywilów przy tego typu operacji. Wskazał jednocześnie, że jedynym celem wcześniejszych uderzeń w infrastrukturę było zmuszanie strony rosyjskiej do tymczasowego zamykania przestrzeni powietrznej.

Dymisja ministra obrony Mychajła Fedorowa

Zgodnie z ustaleniami „The Atlantic” przygotowania do operacji wstrzymano w lipcu, gdy Zełenski zdymisjonował ministra obrony Mychajła Fedorowa, głównego architekta programu dronowego w ukraińskim wojsku. Choć nowy szef resortu Jewhenij Chmara objął urząd, rozmówcy magazynu oceniają, że ewentualne wznowienie projektu przez nowy zespół zajęłoby co najmniej trzy miesiące.

Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy poparła w środę wniosek Zełenskiego o powołanie Chmary na stanowisko ministra obrony. Zastąpił on na stanowisku Fedorowa, który pełnił tę funkcję od 14 stycznia do 16 lipca 2026 r. i był najmłodszym ministrem obrony w historii Ukrainy. Dymisja Fedorowa, opowiadającego się za prowadzeniem wojny z użyciem zaawansowanych technologii, nastąpiła niespodziewanie, kilka dni po ogłoszeniu przez Zełenskiego odwołania premierki Julii Swyrydenko i jej gabinetu.

Czytaj więcej

„Drony latają, wszystko płonie, napięcie rośnie". Miliarderzy i firmy uciekają z Rosji

W oświadczeniu opublikowanym we wtorek na platformie YouTube Fedorow wyraził przekonanie, że Ukraina musi znaleźć bezpieczny i realistyczny mechanizm przeprowadzenia wyborów mimo wojny, ponieważ demokracja nie może być zakładnikiem Rosji. Wybory są ważnym elementem walki o wolność – ocenił.