Łącznie Rosję atakowało w nocy 555 ukraińskich dronów – informuje Ministerstwo Obrony Rosji. Drony były strącane też nad obwodami: astrachańskim, biełgorodzkim, briańskim, wołgogradzkim, woroneskim, włodzimierskim, kałuskim, kurskim, lipieckim, orłowskim, smoleńskim, tambowskim, twerskim, tulskim, rostowskim, riazańskim, okupowanym Krymem i Morzem Azowskim. 

Już po tym komunikacie pojawiła się informacja, że 14 kolejnych dronów zostało strąconych na podejściach do Moskwy. 

To trzecia noc z rzędu, gdy Moskwa była atakowana przez liczne ukraińskie drony. Ukraina podjęła takie ataki po zmasowanym ataku na Kijów, w którym ucierpiała m.in. Ławra Peczerska. 

Ukraińcy drugi raz w ciągu trzech dni zaatakowali rafinerię Gazpromu w Moskwie

Po raz drugi w ostatnich trzech dniach zaatakowana została Moskiewska Rafineria Ropy Naftowej w dzielnicy Kapotnia. Rafineria, należąca do Gazpromu, dostarcza m.in. paliwo lotnicze na potrzeby podmoskiewskich lotnisk, a także zaspokaja ok. 70 proc. zapotrzebowania na benzynę w obwodzie moskiewskim. Jej zdolności przerobowe wynoszą 11 mln ton ropy rocznie.

Wspomniane podmoskiewskie lotniska (Domodiedowo, Żukowskij, Wnukowo, Szermietiewo) wstrzymały tej nocy działanie w związku z ukraińskim atakiem. 

„Kilka dronów zdołało dosięgnąć Rafinerii Moskiewskiej. Są podejmowane środki, by ograniczyć konsekwencje” – napisał Sobianin w mediach społecznościowych. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, w których widać gęsty, czarny dym unoszący się nad Moskwą – to prawdopodobnie konsekwencja ataku na rafinerię. 

Czytaj więcej

Uderzył w Moskwę dronami i pojechał na szczyt G7. Zełenski zdobył karty przetargowe

Tymczasem kanał ASTRA w serwisie Telegram informuje, że na przedmieściach Moskwy, w ataku dronów ucierpiał co najmniej jeden blok mieszkalny – wielopiętrowy blok miał zostać trafiony w podmoskiewskich Kotielnikach.  

Atak Ukraińców na Moskwę: Ucierpiały centra handlowe i blok mieszkalny

Mer Moskwy napisał też o uszkodzeniu budynku centrum handlowo-targowego Sadowod na przedmieściach rosyjskiej stolicy. Sobianin zaznaczył, że w ataku nikt nie ucierpiał. 

Z kolei gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobiow poinformował, że dron uderzył w blok mieszkalny w podmoskiewskiej miejscowości Żukowskij. Według wstępnych doniesień w ataku nikt nie ucierpiał, ale wielopiętrowy blok mieszkalny został uszkodzony. Mieszkańców ewakuowano. Worobiow pisze też o pożarze centrum handlowego Biełaja Dacza w podmoskiewskich Kotielnikach. Pożar miał zostać wywołany przez spadające szczątki ukraińskich dronów. 

Z kolei we wsi Stepanowo (ok. 50 km od Moskwy) w czasie odpierania ataku dronów ranna została kobieta. To konsekwencja strącenia drona, którego szczątki spadły na dach domu jednorodzinnego. Ranna odmówiła hospitalizacji – informuje Worobiow.

W pobliskim mieście Elektrostal szczątki strąconego drona doprowadziły do pożaru samochodu. 

Kanał SHOT w serwisie Telegram informuje też, że w miejscowości Fatiejewo, w rejonie Pawłowskiego Posadu, zapaliły się dwa domki letniskowe (nie ma informacji o ofiarach). Również we wsi Masnowo-Żukowo, dron trafił w domek letniskowy na terenie ogrodów działkowych. Zniszczony został budynek oraz zabudowania gospodarcze.

W Lubercach uszkodzony został budynek centrum fitness oraz obiekt w strefie przemysłowej. Szczątki drona spadły na dach centrum handlowego, powodując pożar. 

Rano pojawiła się informacja, że wyniku ataku dronów na obwód moskiewski 16 osób zostało rannych, w tym dwoje dzieci – poinformował Worobiow. Trzy osoby zostały ranne w miejscowości Ramenskoje – 22-letni mężczyzna, 10-letni chłopiec (doznał poparzeń) i 35-letni mężczyzna. 46-letni mężczyzna został ranny w miejscowości Sołnecznogorsk, a dwóch mężczyzn – w wieku 20 i 33 lat – w Lubercach. W miejscowości Dzierżyński hospitalizowano mężczyznę rannego w szyję. 

Osiem osób zostało rannych w Kotielnikach. Wśród nich jest 3-letnie dziecko.

Wołodymyr Zełenski o ataku na Moskwie: Sankcje dalekiego zasięgu

Atak skomentował rano prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. 

„Ubiegłej nocy nasze sankcje dalekiego zasięgu jeszcze raz dosięgnęły obwodu moskiewskiego” - napisał Zełenski w serwisie X i serwisie Telegram. „Po raz drugi w tym tygodniu trafiona została rafineria moskiewska. Cele były też trafiane w obwodzie rostowskim oraz w tymczasowo okupowanych częściach Ukrainy. Jest to w pełni usprawiedliwione rosyjskimi atakami na nasze miasta i to kolejny ważny wynik pracy naszych wojowników przeciw obiektom, które podtrzymują rosyjską machinę wojenną” - stwierdził. 

„W ostatnich dniach wszyscy nasi partnerzy odnotowali precyzję i skuteczność naszych uderzeń średniego i dalekiego zasięgu. Czas, by wojna się skończyła i Rosja musi podjąć niezbędne kroki dyplomatyczne” - dodał.  

Tymczasem doradca Putina, Jurij Uszakow stwierdził, iż ataki ukraińskiej armii na Moskwę i autobus w obwodzie briańskim (chodzi o autobus przewożący białoruskie dzieci, Ukraińcy zaprzeczają, by zaatakowali taki cel – red.) „nie przybliżają spotkania głowy kijowskiego reżimu i naszego (Rosji – red.) prezydenta”. 

Pożar w składzie paliw w obwodzie moskiewskim

W nocy Ukraińcy zaatakowali też skład paliw w obwodzie rostowskim. Mieszkańcy Gukowa, miejscowości na terenie obwodu, informują o pożarze, który wybuchł po uderzeniu dronów. 

Gubernator obwodu rostowskiego poinformował, że w wyniku ataku jedna osoba zginęła, a dwie zostały ranne. 

Z kolei gubernator obwodu jarosławskiego Michaił Jewrajew ogłosił wstrzymanie ruchu na drodze wyjazdowej z Jarosławia w kierunku Moskwy „ze względów bezpieczeństwa”, w związku z atakiem dronów na obwód jarosławski.